Urania -PA 3/2001
Nawal atrakcji sprawil, ze z tygodniowym opoznieniem podaje informacje o
ukazaniu sie nowego zeszytu Uranii-Postepy Astronomii.
Dominuje w nim tematyka poruszana wlasnie na Seminarium Meteorytowym w
Olsztynie (szkoda, ze U-PA tam nie dotarla na czas):

- Twarzą w twarz z Erosem, czyli wyniki rocznych badań sondy NEAR (Tomasz
Kwiatkowski)
- Szkice kosmogoniczne cz. II: Na początku był kamień (Honorata
Korpikiewicz)
- Wielkie komety minionego stulecia (Tomasz Ściężor)
- Jak znaleźć planetę poza Układem Słonecznym?  cz.I (Andrzej Niedzielski)

w kolorze: Ludzie widziani z orbity; M81-M83; Galeria Uranii (m.in. zdjecia
Michala Kaluznego)

stale dzialy:
- galeria Mgławic Messiera: Od Oriona do Południowego Wiru (M 78 - M 83)
- w kraju: Obóz szkoleniowo-obserwacyjny PTMA; Styczniowe zaćmienie Księżyca
raz jeszcze; XVII Ogólnopolskie Młodzieżowe Seminarium Astronomiczne w
Grudziądzu; Pierwszy Toruński Festiwal Nauki i Sztuki;
- na świecie: Ubezpieczenia sprzętu i ludzi w Kosmosie - 11. Międzynarodowa
Konferencja Kosmiczna (Rzym 15-16 marca 2001)
- rozmaitości: Jaki jest wiek powierzchni Io?; Nowość wśród aktywnych
galaktyk wczesnego Wszechświata?; Życie wokół Epsilon Reticuli?; Aktywne
życie komety Hale'a-Boppa; Jeszcze jeden rzut oka na Marsa
- in memoriam: Rozalia Szafraniec (1910-2001)
- elementarz Uranii:  Całkiem luźno o gęstości
- kalendarz astronomiczny 2001:  lipiec - sierpień
- poradnik obserwatora: Fotografowanie gromad gwiazd
- relaks z Uranią:  krzyżówka z Rozetą

Z uklonami
Jacek Drążkowski


     

  Spotkanie
Jeżeli faktycznie w piątek - mam dwa wnioski:
a) godzina 18 w piątek okazała się zbyt wczesna dla sporej grupy ludzi.
b) [wspominałem juz o tym pomyśle kilku osobom...] proponuję zrobić współczesną kopię zdjęcia klasowego (http://www.teka.home.pl/galeria/details.php?image_id=5). Podobne ustawienie, może nawet układ ciał Osoby nieobecne na zdjęciu starym zostaną oczywiście wkomponowane w układ. Po osobach, z którymi nie mamy kontaktu, na nowym zdjęciu/układzie - pozostałoby miejsce.
Do tego potrzebny byłby porządny aparat (najlepiej na statywie) w rękach osoby spoza klasy, dostęp do podwórka Czackiego, odpowiednie oświetlenie (jeśli ktoś się orientuje jaki jest układ światła słonecznego na tamtym podwórku - niech da znać). Jeżeli byłby to aparat cyfrowy - przydałby sie laptop z jakąś przeglądarką (a najlepiej Photoshopem). Bo to trzeba by ocenic od razu. Oceniam całą sesję na ok. godzinę czasu dobrego oświetlenia - pod warunkiem że wszyscy już są na miejscu.

BARDZO proszę o wyrażenie opinii i rady (fachowców i nie tylko), jak to przeprowadzić - o ile w ogóle macie ochotę na takie tableau.

A potem możemy sobie pójść na piwo/kawę/pogadać...

  Mars ma stać się drugą Ziemią
Astronomowie znaleźli bliźniaczkę Ziemi

zobacz galerię MOA-2007-BLG-192L - czy to będzie nowa Ziemia? fot. NASA Jest tylko trochę większa i cięższa od Ziemi. Poza tym jest doskonałą kandydatką na naszą bliźniaczkę. Astronomowie znaleźli planetę, która z do tej pory odkrytych najbardziej zasługuje na miano Superziemi. Naukowcy teraz sprawdzą, czy może na niej istnieć życie.
Na trop planety trafił astronom David Bennett z amerykańskiego Uniwersytetu Notre Dame i kierowany przez niego międzynarodowy zespół badawczy.

MOA-2007-BLG-192Lb - bo takie "techniczne" imię dostała planeta - jest trzy razy cięższa od Ziemi. Choć nam wydaje się to dużo, do tej pory poza Układem Słonecznym nie udało się odnaleźć planety, która byłaby bardziej zbliżona wielkością do Ziemi.

Nietypowa jest za to gwiazda, wokół której krąży Superziemia. MOA-2007-BLG-192L w ogóle nie przypomina Słońca - jej masa to zaledwie od sześciu do ośmiu procent masy naszej gwiazdy. To o tyle ważne, że takie małe gwiazdy są znacznie bliżej nas niż kosmiczne olbrzymy.

Badacze będą teraz sprawdzać, jak gruba jest atmosfera otaczająca planetę i jakie związki chemiczne ją tworzą. Od tego zależy, czy na powierzchni mógłby istnieć np. ocean.

Ale nawet jeśli okaże się, że Superziemia nadaje się do zamieszkania, ludzka stopa prędko tam nie postanie. A to dlatego, że dzielą nas od niej trzy tysiące lat świetlnych.

  Układ słoneczny
Chciałem zamieścić galerię mojego modelu, a w zasadzie jedynych zdjęć jakie mi po nim zostały.

Cel wykonania modelu to zadanie zadane kiedyś tam w liceum, jego temat brzmiał: "Sporządzić model układu słonecznego"- jak widać podeszłem do tematu od modelarskiej strony

Niestety Układ wytrzymał bodajże dwa miesiące, nie ustrzegł się od niszczycielskiej siły młodzieży...

Grafika została naniesiona na siatki poszczególnych planet. Mapy tych planet ściągałem z jakiejś bardzo fajnej stronki gdzie były w bardzo dużych rodzielczościach.

Oczywiście musiałem zaochować jakiś kompromis skali, ale na planetach jest on zachowany

A oto jedyna pozostałość...





To by było na tyle
Pozdrawiam
szebi

     

  Kilka foteczek z mojego K850i
Drogi Abdullo!

Tak mi smutno, a tu zakwitła nadzieja. I to aż w czterech kolorach:
-na żółto
-na fioletowo
-na bladoróżowo
-i na ciemnoróżowo.

Przepiękne jest zwłaszcza zdjęcie róży skąpanej w promieniach słońca.
Niemal czuję jej delikatny zapach.

Ostatnie zdjęcie przynosi natomiast wyciszenie.
W łagodnym świetle gasnącego już słońca można odnaleźć spokój i ukojenie.
W obliczu absolutu nasze przyziemne problemy wydają się mniej przytłaczające,
a wszystkie smutki pierzchają niczym poranna mgła.

Oba zdjęcia zaraz wrzucę na monitor i będę je kontemplować.
Promieniują pozytywną energią, nastrajają optymistycznie i przywracają wiarę w człowieka.

Po fotach drogi zamieściłeś w Galerii foty ukazujace rajski ogród i życiodajne światło najważniejszej z gwiazd
Układu Słonecznego. Tam byłeś samotnym wędrowcem. Tutaj jesteś artystą i piewcą ulotnego piękna.

Pozdrawiam Cię i dziękuję za piękne foty!

Twoja Koleżanka z Forum,
Green.

  ORBITER

Witam

Napiszcie cos o tym wiecej, czy to jest jakas gra ???? Czy tez symulator i
gdzie mozna kupic lub pod jaka nazwa mozna szukac.

Pozdrawiam
Pawel G

Z gory wielkie dzieki



Witam

Orbiter to cos co odkrylem kilka dni temu i od tej pory nie daje mi
spokoju:)
Ogolnie rzecz biorac nie jest to gra lecz program symulacyjny o  wysokim
poziomie realizmu.Twoim zadaniem jest nawigacja statkiem ktorym latasz po
ukladzie slonecznym (nie koniecznie po naszym ukladzie slonecznym ale o tym
dalej), mozesz wyladowac na planecie -jesli jest na niej stacja
naziemna,mozesz przycumowac do stacji orbitalnej i uzupelnic paliwo,montowac
stacje kosmiczna, brac udzial w pierwszym locie na ksiezyc, slowem
mozliwosci jest bez liku.
Aby jednak osiagnac jakies sukcesy musisz poswiecic troche czasu na
postudiowanie manuala (ok 100 stron) ,zajrzyj tez na grupy
dyskusyjne -dostepne sa tam swietne tutoriale -np. jak doleciec na marsa
itp.Fascynujace jest to iz program jest otwarty tzn.mozna dodawac wlasne
planety, pojazdy ,stacje itp.
Na ten przyklad siagnalem  z www.avsim.com nowe statki -rozmaite promy
kosmiczne,transportery, a takze pojazdy przyszlosci-napedzane enerigia
jadrowa.Dla fanow SciFi dobra wiadomosc -mozna takze sciagnac i polatac
sobie wahadlowcami ze startreka ,gwiezdnych wojen, latajacym spodkiem,
dostepny jest nawet scenariusz w ktorym mozna poleciec na marsa i obejrzec
sobie slynna twarz:). Dostepne sa nawet inne uklady planetarne -ostatnio
latalem sobie po Ypsilon Andromedzie :) .W teori "latanie" miedzy planetami
brzmi prosto ,jednak jak juz wczesniej zaznaczylem jest to trudne dla
poczatkujacych.O ile lot na stacje kosmiczna IIS czy na ksiezyc jest w miare
prosty o tyle np.lot na marsa czy jowisza wymaga juz wiecej pracy i czasu
,poniewaz nawet z przyspieszeniem czasu rownym 10000 lot i tak zabierze
kilka godzin.
I teraz najlepsze :program jest dostepny za darmo(!) mozna go sciagnac ze
strony
http://www.medphys.ucl.ac.uk/~martins/orbit/orbit.html przed kilkoma dniami
ukazala sie nowa dystrybucja.
Na zachete polecam wstapic wpierw do dzialu "galeria"
Na zakonczenie ciekawostka- na forum orbitera byly dyskusje o mozliwosci
rozszerzenia programu o mozliwosc latania miedzy gwiazdami (przy pomocy
statkow przyszlosci a'la enterprise) pomyslcie -to by dopiero bylo wyzwanie
dla nawigacji i obliczen:)

Z ksiezyca ,obserwujac wschod ziemi  pozdrawia was
solar


  Wirtualna Stacja Orbitalna BETA

Zapraszam na serwis poswiecony astronomii, astrofizyce itp. Ostatnio
uzupelno galerie zdjec. http://www.beta.css.pl



W porzadku, czulem sie zaproszony, odwiedzilem, i mam uwagi co do fragmentu
tekstu z glownej strony, ktory pozwalam sobie zacytowac:

=========================== Poczatek cytatu ================
Planetoidy pełne tajemnic

Próbnik NEAR (Near Earth Asteroid), będącym częcią programu NASA mającego na
celu, za pomocą małych statków kosmicznych prowadzenie taniej eksploracji
Układu Słonecznego, ma za zadanie bliższe poznanie obiektów znajdujących się
w pobliżu Naszaj Planety. NEAR wystrzelony 17 lutego 1996 roku, obecnie
znajduje się w pobliżu asteroidu 253 Mathilde. NEAR spotka się z asteroidą
433, zwanej Erosem 10 stycznia. Naukowcy chcą przekonać się, czy na
powierzchni tego obiektu znajdą lady pyłu. Chociąż NEAR nie jest wyposarzony
w aparaturę, jaką posiadał Mars Global Surveyor wiązane są z nim spore
nadzieje

========================= Koniec cytatu ====================

Jak widac, tekst zakodowano jakby w standardzie ISO-Latin 2. Jakby, gdyz nie

miesiecy temu do autorow, widac nie mieli jeszcze czasu tego poprawic...
Moze warto ?

Po drugie: podana informacja jest nieprawidlowa. NEAR nie znajduje sie
obecnie obok Matildy. Przelecial juz kolo Erosa (23 grudnia !!!), mial w tym
czasie problemy z silnikiem. Data spotkania z Erosem: 10 stycznia, bez
podania roku wprowadza czytelnika w blad. Sloro obecnie NEAR jest kolo
Matildy, to fly-by bedzie zapewne za rok, czyli 10 stycznia 2000. Tak ja bym
rozumial, gdybym nie byl w temacie...

Byc moze poprawniejsze informacje sa ukryte pod ,,zoltym kodem dostepu'',
ale nie mozna na glownej stronie trzymac starych, niescislych danych.
Ponadto nie mam dostepu do tych dodatkowych danych, gdyz obawiam sie
postawic noge na stacji, ktorej pierwsza strona tak wyglada.

I jeszcze: jak sie pisze slowo: wyposazony ? Co to sa ,,lady pyłu'' ?

O stacji Beta slyszymy juz nie po raz pierwszy. Wydaje sie jednak, ze ciagle
zbajduje sie ona w fazie alfa... (analogia do oprogramowania, ktorego
pierwsze, zawierajace sporo bledow, wersje, nazywa sie wersjami alfa).

Pozdrawiam i zycze powodzenia w przyszlosci,

Tomek.

-----------------------------------------------------------------------
 Tomasz Kwiatkowski         Poznan Observatory, A.Mickiewicz University

-----------------------------------------------------------------------


  Akwarysci - pytanie do Was

A tak poza tym, to są sklepy w Galerii Dominikańskiej, Tesco, Geant,
Leclerc, Carrefour, Auchan.



Najdroższe sklepy w układzie słonecznym :D

  Czy autobus pojedzie Trasa Zamkowa?

| 1. Pozytywny - szybszy dojazd pospiechem z lewobrzeza na prawobrzeze i
| odwrotnie, poprzez omijanie korku na moscie Dlugim (szczegolnie rano i
| popoludniu jest ciezko wjechac do centrum)

Zgadzam się w zupełności. Linia D przez Trasę to dobry  pomysł. Ale pod
warunkiem, że oprócz wspólnego przystanku dla pośpiechów przy Locie będzie
również przystanek przy pl. Żołnierza (przy skrzyżowaniu z Tkacką). Tym
sposobem omijamy tylko przystanek Wyszyńskiego (w obie strony) oraz
Niepodległości przy dawnym Barze Extra (w kier. do centrum).



To NIE jest dobry pomysł. Linię komunikacji miejskiej powinno się trasować
do węzła do węzła, a nie tak, jak akurat komuś w danej chwili się podoba.
Inaczej już pozostaje tylko mały kroczek do bajzlu w układzie linii jaki
jest w GOP-ie.
Nonsensem wydaje mi się, aby trasa linii D omijała w sumie najważniejsze
przystanki... To po co ona w takim razie w ogóle ma istnieć? Ludzie z
przystanku Wyszyńskiego też chcą jak najszybciej dojechać na prawobrzeże (a
tam całe tabuny przesiadają się z tramwajów 6). Dlaczego im zabierać autobus
i tworzyć linię, która miała by na swojej trasie właściwie tylko 3 ważne z
jej punktu widzenia przystanki... Rodła, Zdroje Krzyżówka, Słoneczne (a
biegła by niemalże w poprzek całego miasta).
A tworzenie nowych przystanków na pl. Żołnierza stworzy bajzel jakich mało.

Rejon Bramy jest w kierunku na prawobreże obsługiwany przystankiem przy
pl.
Żołnierza. Ten przystanek wprawdzie zostanie, ale  będzie w innym miejscu
(przy Tkackiej), co niestety spowoduje rozdzielenie przystanków dla linii
jadących w to samo miejsce.



To raz.
Dwa, to pytanie? Czy chodziłbyś z Bramy Portowej (np. z Galerii Centrum) na
pl. Żołnierza (gdzieś w okolice 13 Muz) aby dojechać na prawobrzeże?
Uprzedzę twoją odpowiedź - chyba raczej nie...

Na  pewno warto. Tylko czy wtedy to, co zostanie do obsługi Wyszyńskiego i
Niepodległości, wystarczy...



Na pewno NIE warto.
A tak w ogóle, to liczył ktoś odległość przez Długi i przez Trasę Zamkową?
Może w całym tym pomyśle znowu chodzi o ścięcie paru wozokm pod płaszczykiem
zrobienia przysługi dla pasażerów?

Do AK: nie dramatyzuj.



Do RŁ: pomyśl...

Pzdr,
AK


  Centrum Handlowe przy Poznańskiej
Myślę że warto tutaj zaprezentować małe plany inwestycyjne w celu rozwiania wątpliwości. Między innymi tematyką planowanych centr handlowych w Gnieźnie zajmujemy się na FPW od kilku lat.

- Inwestorem CH przy Poznańskiej/Warzywnej jest KPP Retail który budowę centrum zacząć ma już na wiosnę tego roku by otworzyć je jesienią 2009. Będzie co centrum wręcz gigantyczne jak na gnieźnieńskie warunki i zaprojektowane przez renomowane centrum projektowe Chapman Taylor co jest praktycznie gwarantem dobrej architektury. Dla FPW pracuję już nad wydobyciem wizualizacji obiektu, zobaczymy z jakim efektem. Centrum najprawdopodobniej będzie piętrowe, może przypominać wnętrzem dość klasyczny układ znany choćby z Plazy czy Pestki. Głównym najemcą będzie Carrefour. Za CH mogą powstać apartamenty mieszkalne (takie informacje się już pojawiły). Teren jest spory i może być odżywczy dla całej tkanki ulicy Poznańskiej która jest zniszczona i zdegradowana poprzez komisy samochodowe. Teren znajduje się od bloku przylegającego do hurtowni Danex niemalże po stację Orlen, tyły byłego El-gas.

- Kolejna inwestycja, tym razem rozbudowa - CH Goja, kończony jest pawilon w którym mieścić się ma market spożywczy. Z czasem będą dobudowywane kolejne pawilony pod działalność wyposażenia domu.

- CH w miejscu Polanexu - inwestor AV Development. Zgoda na inwestycję jest lecz sama inwestycja nie ruszy dopóki nie skończy się przeprowadzka Polanexu do nowego zakładu na Słonecznej (podejrzewam że na jesień 2009 może już być po przeprowadzce). Budowa równa się burzeniu biurowca i hal (prócz prokuratury która swój biurowiec wykupiła). Plany Centrum były imperialistyczne lecz prawdopodobnie będzie to hipermarket (lub nawet market) z kilkunastoma butikami i sklepem RTV-AGD. Media branżowe donosiły że uruchomieniem sklepu interesował się francuski koncern Intermarche oraz Media Markt.

- CH przy Gdańskiej, na przeciw fabryki domów. Inwestor Hoffmann. Otwarcie w wakacje 2009 ale budowa idzie topornie, w trakcie prac zmieniane są projekty na tańsze. Zrezygnowano prawdopodobnie z piętra i sztucznego lodowiska. Mogą zajść zmiany w projekcie elewacji. Ta inwestycja wypada najsłabiej.

- Rozbudowa CH przy Gdańskiej Jagoda Sam/Media Expert. Dobudowanie kolejnej hali i butików.

- Rozbudowa kompleksu Galerii Gniezno o market budowlany Castorama. Budowa ruszać powinna na wiosnę 2009, otwarcie w 2010 roku. Prawdopodobnie powstanie również stacja benzynowa.

- Miasto szuka inwestora do pobudowania hipermarketu na kwadracie Kokoszki/Kostrzewskiego/Wrzesińska.

  Ford Reflex
Koncepcyjny model Ford Reflex jest jedną z głównych gwiazd tegorocznych targów w Detroit. Reflex jest bowiem wyposażony w hybrydowy system dieslowo-elektryczny.

Wyposażony w najnowsze nowinki techniczne Ford Reflex do napędu wykorzystuje olej napędowy, elektryczność oraz promienie słoneczne. Taka mieszanka daje maksymalnie ekologiczne paliwo, które jest niesamowicie wydajne – jeden galon wystarcza na przejechanie ponad 100 kilometrów bez rezygnowania z dynamicznej jazdy.

Zobacz galerię zdjęć Forda Reflex

Układ napędowy tego konceptu składa się z systemy hybrydowego umieszczonego przy przedniej osi oraz elektrycznego znajdującego się na osi tylnej. Wytworzona energia gromadzona jest w bateriach litowo-jonowych najnowszej generacji, które używane są między innymi w telefonach komórkowych. Podobne rozwiązanie z bateriami Ford zastosował już 2000 roku w koncepcyjnym modelu Ka.

“Zielona technologia” została wykorzystana także wewnątrz Forda Reflex. Część elementów została wykonana z gumy z której produkowane są sportowe buty Grind firmy Nike – efektem jest obniżenie głośności i wibracji wewnątrz auta podczas jazdy.

A’propos wnętrza. Naszpikowany diodami i różnymi monitorami Ford Reflex oferuje tylko trzy miejsca w konfiguracji 2+1. Siedzenia, które do złudzenia przypominają plażowe leżaki obite są specjalną tkaniną zwiększającą komfort i dającą złudzenie braku grawitacji w samochodzie. Samochód obsługiwany jest bez jakichkolwiek kluczyków. Wszystko odbywa się poprzez naciskanie tajemniczych guzików oraz dotykanie ekranu monitora.

Samochód wyposażony jest w ultra-nowe pasy bezpieczeństwa o nazwie BeltMinder, które przypominają między innymi o tym, że np. jeden z pasażerów nie ma ich zapiętych
żródło: mojeauto.pl



















  [MOC] Light Assault Corvette
Jak już kiedyś wspomniałem, męczyłem się nad pewnym statkiem kosmicznym, no i chyba go już skończyłem... ;)



Dla miłośników historyjek... Hmmm...
Ludzkość w końcu sięgnęła gwiazd, kolonizując Marsa, Europę (mam na myśli księżyc Jowisza) i parę asteroid... Jak wiadomo (:P) nie mogło obyć się długo bez konfliktów, więc gdy Mars i Europa próbowały ogłosić niepodległość (główne zaplecza surowców kopalnych w Układzie Słonecznym), doszło do wojny między zaborczymi władzami Ziemi i walczącym o niepodległość planetami... A prezentowany tutaj okręt jest właśnie lekką marsjańską jednostką przeznaczoną do niszczenia lekkich i średnich okrętów nieprzyjaciela (do fregat włącznie).

Uzbrojenie:
2Xcięższe działka
3Xśrednie uzbrojenie
2Xlekkie działko przeciw myśliwcom

Parę zdjęć:

Wygląd ogólny:
1
2
3

Detale:
1 - silniki
2 - kokpit
3 - dolny właz
4 - bok

A tutaj są takie dwa axle , którymi można rozłożyć podwozie, lub zmienić układ skrzydeł

Tutaj będzie Galeria

  Kolonizacja - punkt werbunkowy na Marsie
Praca jest wybitnie niedopracowana, ale szczerze powiedziawszy wynika to głównie z braku czasu jaki dopadł mnie w weekend i nie dotarcia na czas przesyłki z klockami...

Jeśli mogę "to" wciąż zgłosić do konkursu to obiecuję rehabilitację w następnym etapie ;)

Historyjka: Kolonizowanie w obrębie układu słonecznego i jego bliskim otoczeniu stało się na tyle ekonomiczne, że pojawiły się Okręgowe Oddziały Departamentu Kolonizacji niemal wszędzie. Aby stać się kolonizatorem wystarczy w praktyce wypełnić parę formularzy, poddać się gruntownemu skanowi, spakować się i w drogę! :P



Zdjęcia są potworne i szczerze przepraszam za ich jakość (pośpiech...)

1. Widok ogólny na wnętrze oddziału
2. Poczekalnia: 1, 2
3. Rejestracja Kandydatów
4. Główny skaner wraz z oprzyrządowaniem
5. Po przejściu wszystkich procedur
6. Wejście z przodu, oraz właz prowadzący do lądowiska.

Galeria

  Astronomiczne wiadomości z Internetu
Vademecum miłośnika astronomii nr 4/2007

W grudniu ukazał się numer 4/2007 kwartalnika "Vademecum miłośnika astronomii".

W numerze znajdziemy kalendarzyk astronomiczny na styczeń, luty i marzec 2008 r. oraz rubtykę "poznajemy gwiazdozbiory" opisującą konstelację Wielkiej Niedźwiedzicy.

W kąciku konstruktora jest opis budowy amatorskiego spektroskopu. Dalej możma poczytać o fotograficznych obserwacjach Słońca przy użyciu teleskopu Coronado.

Nie brak sprawozdania z XI Ogólnopolskiego Zlotu Miłośników Astronomii 2007 w Niedźwiadach.

Zachęcamy do prenumeraty czasopisma, która na rok 2008 kosztuje 24,8 zł. Witryna internetowa czasopisma: vademecum.astronomia.pl

[ Astronomia.pl - Krzysztof Czart ]
http://www.astronomia.pl/wiadomosci/index.php?id=1805
Urania Postępy Astronomii nr 6/2007

W numerze 6/2007 dwumiesięcznika "Urania - Postępy Astronomii" znajdziemy trzy obszerne artykuły:
Obserwacja pierwszego sputnika, Leszek Kordylewski
Balloon09010001 - niezwykła nazwa, niezwykła gwiazda, Andrzej Baran
Pola ekstremalnie niskiej częstotliwości na powierzchni Ziemi, Andrzej Kubiak
Dalej znajduje się bogato ilustrowane zdjęciami sprawozdanie ze zjazdu Polskeigo Towarzystwa Astronomicznego w Kielcach. Na rozdkładówce zbiorowe zdjęcie kilkudziesięciu uczestników zjazdu - astronomów w wieku od studenta/doktoranta do emerytowanego astronoma.

Możemy dowiedzieć się o nowym szkolnym obserwatorium astronomicznym, które powstało w Zespole Szkół Gminnych im. Mikołaja Kopernika w Gawłowie, a także o pikniku meteorytowym we fromborskim kraterze.

W obszernym tekście przedstawiona jest sylwetka astronoma Michała Kamieńskiego (1879-1973).

W dziale "astronomia w szkole" staniemy "twarzą w twarz s supernową" oraz poznamy tajniki ruchu planet w Układzie Słonecznym. Tradycyjnie mamy też galerię obiektów NGC oraz szczegółowy kalendarz astronomiczny, a na deser kącik muzyczny i krzyżówkę.

Zachęcamy do prenumeraty Uranii na rok 2008 (cena wynosi 54 zł za 6 numerów dwumiesięcznika). Zarząd Polskiego Towarzystwa Astronomicznego zdecydował o wysyłaniu Uranii członkom w ramach opłaconej składki (nie trzeba opłacać dodatkowo prenumeraty).

Witryna internetowa czasopisma: urania.pta.edu.pl.

[ Astronomia.pl - Krzysztof Czart ]

http://www.astronomia.pl/wiadomosci/index.php?id=1806

  Mass Effect
Mass Effect to gra fabularna w klimatach science-fiction, stworzona przez BioWare, firmę znaną z doskonałych produkcji RPG (Jade Empire, Star Wars: Knights of the Old Republic, Neverwinter Nights, seria Baldur''s Gate). Zapewnia skoncentrowaną na fabule rozgrywkę okraszoną niezwykłej jakości grafiką.

Nasza przygoda będzie mieć miejsce w odległej przyszłości, w dwudziestym trzecim wieku. Rasa ludzka w znacznym stopniu rozwinęła swe technologie, dzięki czemu możliwa stała się ekspansja na inne planety Układu Słonecznego, jak również na inne tereny galaktyki. Po latach teorii spiskowych, mało wiarygodnych spotkań pierwszego stopnia z obcymi, potwierdzone zostało wreszcie, że nie jesteśmy sami we Wszechświecie oraz, że ten jest w znacznym stopniu zatłoczony. Mało tego, ludzie rozpoczęli poznawanie innych ras, zawieranie kontaktów handlowych i paktów. Stali się częścią jednej wielkiej galaktycznej wspólnoty, w której - tak jak na Ziemi - wszystko jest możliwe. Także wojny.

W Mass Effect gracze wcielą się w rolę komandora Sheparda rasy ludzkiej, jednego z elitarnych agentów, jacy przemierzają Wszechświat. Z pomocą dwóch, dobranych przez użytkowników towarzyszy, stawi on czoło przeciwnościom losu, jak również przemocy i intrygom, jakich pełno na każdym ze światów.
Wygląd postaci można na początku ustalić.Można choćby dodać blizny,zmieniać kształt oczu czy nosa.

Po drodze spotkamy wielu przyjaciół oraz wrogów.
W czasie wykonywanych misji może towarzyszyć nam dwoje przyjaciół.
Rozgrywka w Mass Effect będzie się dzieliła w zasadzie na dwie części: pokonywanie kosmosu za pomocą naszego statku oraz odkrywanie (już pieszo) nowo poznanych światów. Każdy z nich cechować się będzie swym własnym, typowym dla siebie klimatem. Wiele z miejsc będzie zupełnie niezwiązanych z głównym wątkiem fabularnym, a ich spenetrowanie zależne okaże się tylko od naszych zachcianek.
Nasze uczynki są stopniowane.Czyli podobnie jak w Knights of the Old Republic mamy coś pomiędzy jasną i ciemną stroną.

Jednym z minusów dla niektórych jest to że powstała tylko na Xbox360.
Może kiedyś doczekamy się na innych sprzętach.

Oto parę screenów z tejże gry:







Oto filmik reklamujący grę:

http://pl.youtube.com/watch?v=Ss5y4h8m9dE

  Wojewódzki Dom Kultury - Remont i modernizacja
Plany WDK na przyszłość

Zagospodarowanie podziemi pod kawiarnię i galerię, uruchomienie kina oraz uporządkowanie terenu wokół budynku planuje Wojewódzki Dom Kultury. O pomoc chce prosić ministra kultury i miasto.

W czwartek w WDK odbyło się pierwsze wspólne posiedzenie komisji edukacji i kultury kieleckiej rady miejskiej oraz jej odpowiedniczki w sejmiku. Radni wysłuchali sprawozdania z działalności WDK, poznali plany, a także umówili się, jak w przyszłości będą współpracować.

W planach na najbliższe lata jest m.in. zagospodarowanie podziemi, w których mają powstać galeria, kawiarenka i nisza estradowa. O pieniądze placówka chce starać się z programu operacyjnego ministra kultury "Rozwój infrastruktury".

- Nasze podziemia mają przepiękny układ architektoniczny, zachował się w nich też relikt polskiej myśli technicznej - elementy oryginalnej, unikatowej klimatyzacji z lat 30. Chcemy, aby pod ziemią odbywały się wystawy, aby to miejsce przyciągało jak największą liczbę ludzi - zapowiada Łukasz Łaganowski, dyrektor WDK.

Problemem może być ogrzanie podziemi, ale i na to dyrekcja znalazła sposób - zamontowanie na dachu sali gimnastycznej należącej do WDK baterii słonecznych.

Placówka chce też ponownie uruchomić kino, w którym poza wyświetlaniem filmów miałyby też być organizowane warsztaty filmowe, przeglądy i festiwale. O pieniądze WDK zamierza się upomnieć w Polskim Instytucie Sztuki Filmowej.

Jednak najpilniejszym problemem wydaje się być uporządkowanie dziedzińca przed budynkiem i wokół pomnika Czwórki. Dyrekcja placówki chce wyciąć część drzew i odsłonić siedzibę WDK oraz zlikwidować żywopłoty, odsłaniając tym samym zabytkowe ogrodzenie. Pomóc w tej sprawie zobowiązali się kieleccy radni.

- Trzeba przede wszystkim sięgnąć po fotografie z międzywojnia i zobaczyć, w jaki sposób wówczas eksponowano budynek i pomnik. Sprawdzimy też, na ile możliwe jest uporządkowanie terenu przed WDK - obiecuje Jarosław Machnicki, przewodniczący miejskiej komisji edukacji i kultury.

Obie komisje zobowiązały się też współpracować m.in. w tworzeniu miejskiej i regionalnej informacji turystycznej z prawdziwego zdarzenia oraz przy obchodach 90. rocznicy odzyskania niepodległości.

Źródło: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,4974641.html
Monika Rosmanowska
2008-02-28

  Coloseum
a co to jest Koloseum?

Koloseum, Amfiteatr Flawiuszów, łac. Amphitheatrum Flavium, Colosseum wł. Colosseo, amfiteatr w Rzymie, wzniesiony w latach 70 – 82 przez cesarzy z dynastii Flawiuszów.
Jest to ogromna budowla eliptyczna (dł. osi 188 i 156 m, obwód 524 m, wys. 48,5 m), z pojemną widownią (około 50 tysięcy miejsc) z 4 galeriami komunikacyjnymi oraz areną z systemem podziemnych korytarzy. W czterokondygnacyjnym podziale zewnętrznym zastosowano spiętrzenie porządków (najniższa kondygnacja w porządku toskańskim, druga w jońskim, trzecia w korynckim). Trzy niższe kondygnacje związane są z konstrukcyjnym układem arkad, czwarta, najwyższa został zaopatrzona tylko w małe okna. Od strony wewnętrznej budowla jest pięciokondygnacyjna. Cztery kondygnacje zbudowano jako układ pomieszczeń wydzielonych pomiędzy filarami, ścianami, ze sklepieniami kolebkowymi i krzyżowymi. Umieszczono tam bufety, szatnie, natryski, pomieszczenia dla gladiatorów, klatki dla zwierząt, korytarze. Wokół areny wzniesione było podium. Do koloseum prowadziło 80 ponumerowanych wejść (zachowały się oznaczenia wejść od nr XXIII do LIV), które zapewniały szybkie (przez ok. 60 minut) opuszczenie widowni przez widzów. Była też możliwość przykrycia całej widowni specjalną osłoną (velarium) w deszczowe lub bardzo słoneczne dni.
Odbywały się w nim m.in. walki gladiatorów, naumachie (do czasu zbudowania pomieszczeń pod areną), polowania na dzikie zwierzęta. W Koloseum mordowano również chrześcijan, co upamiętnia stojący obecnie wewnątrz budowli krzyż. Od połowy XVIII wieku Koloseum jest otoczone opieką jako miejsce męczeństwa pierwszych chrześcijan. Wcześniej służyło jednak za kamieniołom. Nazwa Koloseum została nadana we wczesnym średniowieczu od znajdującego się w pobliżu budowli ogromnego (gr. kolossos) posągu Nerona przedstawionego jako Helios.

  piramidy - moj kamyczek do ogrodka.
Na wstepie powiem, ze podziwiam Rafala Katarzynskiego.. Nie, zebym sie
podlizywal,
ale jego niezmacona pewnosc siebie i wiara we wszechogarniajaca i wszystko
wyjasniajaca nauke jest wprost zachwycajaca. Szczegolnie utracanie watkow
dowcipnymi wstawkami o krasnoludkach itp.. :-)
Dalszej czesci nie bierz drogi Rafale do siebie, beda to takie sobie
dywagacje pseudonaukowe nt. piramid i nie tylko....

Ktos powiedzial dawno temu, ze sa na ziemi i w niebie rzeczy, o ktorych nie
snilo sie filozofom.. I tak juz chyba jest, ze zjawiska, ktorych nie
rozumiemy, sa przez nas ignorowane, sprowadzane do rangi cudow, lub
najzwyczajniej w swiecie wysmiewane...

 Czy ktos widzial tych wszystkich robotnikow ciagnacych w pocie czola i po
pas w piachu kilkudziesieciotonowe bloki ?? Czy zachowaly sie jakies
przekazy dotyczace budowy najwiekszych piramid ( w tym tzw. "piramidy
Cheopsa" )?? Kto powiedzial, ze piramidy nie powstaly z pomoca "z zewnatrz"
?? Nie wychylilismy jeszcze na dobre nosa poza Uklad Sloneczny, ale nie
przeszkadza nam to w negowaniu istnienia innego rozumnego zycia we
wszechswiecie. A dzieje sie tak tylko dlatego, ze nie dorwalismy jakiegos
niewinnego szaraka, spedzajacego urlop na zapyzialej planecie, gdzies na
krancach wszechswiata, nie zwazylismy go i nie pokroili na plasterki, ku
uciesze widowni.

A teraz do sedna..

Przede wszystkim, miedzy bajki mozna wlozyc hipotezy oparte na
wykorzystaniu drewna jako materialu na rusztowania. Powod? Drewna w dolinie
Nilu zawsze brakowalo. W dawnym Egipcie rosly tamaryszki, roslinnosc
stepowa, troche akacji, palm i innych. Drewno twarde i wytrzymale, takie
jak cedr, czy heban trzeba bylo importowac z Libany Syrii, czy Afryki
Srodkowej. Chwileczke, powie ktos, przeciez to niedaleko! Zgoda, ale tylko
wedlug dzisiejszych realiow. Co prawda mozliwy bylby transport droga wodna,
ale statki tez zrobione sa z drewna, ktore trzeba by sprowadzic.
Czyzby wiec drewniane pnie byly ciagniete przez konie i wielblady??
Zdecydowanie nie, gdyz po prostu ich nie znano. Zawirzeciem pociagowym w
Egipcie byl osiol i wol.

Jak wciagano wielotonowe bloki na coraz wyzsza konstrukcje??  Odpowiedz, az
sama cisnie sie na usta: wielokrazki i proste maszyny. Hmmm.. pomyslmy.
Jezeli wielokrazki to i liny. A jeli liny - to z czego?? Konopne?? Nadaja
sie co najwyzej do podniesienia ciezarow nie wiekszych niz 2, powiedzmy 3
tony. Konia z rzedem kazdemu, kto dysponujac srodkami sprzed kilku
tysiacleci, uplecie sznurek, na krotym poniesie 50 ton.
Jezeli juz w czasach Cheopsa istnialy rozwiazania pozwalajace na stosowanie
wielokrazkow i skomplikowanych rusztowan, to nastepni faraonowie musieli
dysponowac technika przynajmniej rowna tamtej. Dlaczego wiec nastepcy
Cheopsa budowali piramidki karlowate??

Czy domyslacie sie dlaczego uzylem sformulowania "tzw. piramida Cheopsa"?
Juz sie tlumacze... Otoz nie ma najmniejszego dowodu na to, ze to wlasnie
Cheops byl tworca Wielkiej Piramidy. Ale jest cos innego..
W 1950 roku w ruinach swiatyni Izydy znaleziono stele, ktora mozna dzis
obejrzec w Muzeum Egipskim w Kairze. Swiatynia Izydy znajduje sie tuz obok
Wielkiej Piramidy. Napis na niej glosi: " Cheops wzniosl dom Izydy, PANI
PIRAMIDY, obok domu Sfinksa". Skoro Izyda jest "Pania Piramidy", wynika z
tego, ze Wielka Piramida juz stala.

W kazdej z piramid jest mnostwo hieroglifow. W kazdej oprocz Wielkiej
Piramidy. Z zadnej sali, galerii, czy tez korytarzu, nie ma zadnych
inskrypcji. Nie odkryto tez zadnych "Tekstow Piramid", posagow.
Jezeli jest to rzeczywiscie dzielo Cheopsa, dlaczego nie ma o tym zadnej
wzmianki?? Przeciez tworca najwiekszej wowczas budowli na swiecie nie
pozostalby anonimowy.

nie ma wsrod nich ani slowa na temat budowy Wielkiej Piramidy?  Mozliwe
odpowiedzi:
1. Odpowiednie zapisy nigdy nie ujrzaly swiatla dziennego;
2. Budowa jej byla tak banalna, ze nie warto bylo o tym wspominac;
3. Zapiski na ten temat byly zabronione;
4. Wielka Piramida stala juz jako wzor, nikt nie wiedzial jak ja
wybudowano, jej tworca byl Egipcjanom nieznany, a budowniczowie wznosili
mniej lub bardziej udane kopie.

To tyle.. prosze o komentarze

Mac


  Czy autobus pojedzie Trasa Zamkowa?

To NIE jest dobry pomysł. Linię komunikacji miejskiej powinno się trasować
do węzła do węzła, a nie tak, jak akurat komuś w danej chwili się podoba.
Inaczej już pozostaje tylko mały kroczek do bajzlu w układzie linii jaki
jest w GOP-ie.



A dlaczego linie pośpieszne z Rodła na Prawobrzeże maja jechać przez Bramę
Portową i Most Długi?
To może zróbmy dla odmiany jakąś linię z pl. Zwycięstwa na Prawobrzeże przez pl.
Rodła? I będziemy mieli wtedy linię (np. E) "od węzła do węzła" (zakładam, że to
była literówka). ;-P

Nonsensem wydaje mi się, aby trasa linii D omijała w sumie najważniejsze
przystanki...



Linia omijałaby dokładnie 1 (JEDEN) przystanek (Most Długi, tzn.
"Wyszyńskiego").

To po co ona w takim razie w ogóle ma istnieć?



Chociażby po to, żeby z pl. Rodła oraz pl. Żołnierza można było naprawdę szybko
dostać się na Prawobrzeże.

Ludzie z
przystanku Wyszyńskiego też chcą jak najszybciej dojechać na prawobrzeże (a
tam całe tabuny przesiadają się z tramwajów 6).



I mają do wyboru A i E (oba jadą tą samą trasą), B i D (analogicznie) oraz C.
Zabranie im linii D nie powinno być aż taką tragedią, jaką próbujesz tutaj
urodzić.

Dlaczego im zabierać autobus
i tworzyć linię, która miała by na swojej trasie właściwie tylko 3 ważne z
jej punktu widzenia przystanki... Rodła, Zdroje Krzyżówka, Słoneczne (a
biegła by niemalże w poprzek całego miasta).




A tworzenie nowych przystanków na pl. Żołnierza stworzy bajzel jakich mało.



To niewątpliwie jest minusem tego rozwiązania. Coś za coś.
Ale szczęściem w nieszczęściu jest to, że z nowego przystanku autobusy będą
jechać na Prawobrzeże parę minut krócej (jeżeli nie będą, to cała zabawa z
autobusami przez TZ nie ma sensu).

Dwa, to pytanie? Czy chodziłbyś z Bramy Portowej (np. z Galerii Centrum) na
pl. Żołnierza (gdzieś w okolice 13 Muz) aby dojechać na prawobrzeże?
Uprzedzę twoją odpowiedź - chyba raczej nie...



To w takim razie również nie chodziłbym do obecnego przystanku na pl. Żołnierza
przy "Odrze".

m dalej.

A tak w ogóle, to liczył ktoś odległość przez Długi i przez Trasę Zamkową?
Może w całym tym pomyśle znowu chodzi o ścięcie paru wozokm pod płaszczykiem
zrobienia przysługi dla pasażerów?



No to akurat chyba jest oczywiste i nie wiem nad czym tu się zastanawiasz.
Gdyby nowy pomysł nie prowadził do ograniczenia wozokm, na pewno nie zyskałby
przychylności MB.
Chociaż tak naprawdę różnica w długości obu tras jest bliska zeru (widocznie
ktoś jeszcze tego nie zauważył, że to nie da specjalnych oszczędności).

pzdr.


  Transportowiec/Kontenerowiec "Genk"
Rok 2150

Region układu słonecznego nadal trapi piractwo. Główne szlaki handlowe mimo ochrony sił; zbrojnych pozostają bezradne wobec plagi kradzieży i napadów na frachtowce. Co prawda większe klany handlowe wysyłają towar pod eskortą wojsk federacji, pozostaje problem mniejszych firm transportowych. Właśnie z myślą o nich (i przy okazji odciążenia jednostek liniowych od nudnego eskortowania) powstał projekt uzbrojonego frachtowca :

MF 1650 "Genk"



Jest to pierwsza jednostka transportowa, na której umieszczono baterie dział turboplazmowych (3 podwójne działa). Na jednostkę taką może pozwolić sobie każdy kto dysponuje odpowiednią ilością funduszy ;) Mimo że większość tego typu maszyn znajduje się dywizjach transportowych, wypożyczenie nie stanowi problemu - siły zbrojne mają dodatkowe źródło dochodu ;)

Prezentowany model ma na "belce" transportowej 10 punktów podwieszeń dla kontenerów (w tym egzemplarzu mamy 7 kontenerów na surowce stałe i 3 płynne). Dodatkowo miejsce w hangarze można wypełnić towarem o mniejszych gabarytach (zazwyczaj palety).

Kontenery pozwoliłem sobie skopiować (odrobinę :) ) z "Denira" Jerac'a - bardzo sympatycznie wyglądają ;)

Bardzo często owe okręty można spotkać na trasie Ziemia - Mars.
Skala oczywista - 1 stud = 5 metrów :)

GALERIA
Ogólne1 2 3 4 5 6
Rama transportowa 7 8
Uzbrojenie 9 10
Mostek 11 12
Detale (greebling) 13 14 15
Hangar 16 17
Silniki 18 19
Kadłub (poszycie) 20 21
Statek eskortujący - pilot ;) 22
Kontenery 23
Z tłem 24

Cała galeria znajduje się tutaj

Oczywiście model zgłaszam do konkursu BTT - zlecenie 22.

Pozdrawiam i czekam na opinie ;)

  Astronomiczne wiadomości z Internetu
Astronauta z Apollo 14 o UFO: wojsko nakazało ludziom milczeć
Już w tym tygodniu zaczynają się obchody Światowego Dnia Ziemi, ale były astronauta NASA Edgar Mitchell oraz inni entuzjaści UFO są przekonani, że najciekawsze rzeczy dzieją się w innym miejscu.
Mitchell, który był częścią załogi biorącej udział w misji Apollo 14 w roku 1971, ponownie zapewniał wczoraj, że życie pozaziemskie istnieje, a prawda ukrywana jest przez Stany Zjednoczone oraz rządy innych państw. Były amerykański astronauta wygłosił swoje uwagi w National Press Club, gdzie pojawił się w związku z kończącą się piątą coroczną X-Konferencją – spotkaniem ufologów i badaczy, którzy próbują ustalić możliwoś istnienia innych form życia we Wszechswiecie Ludzie od dawna zastanawiają się, "czy jesteśmy sami we wszechświecie". - Nie, nie jesteśmy sami – przekonuje Mitchell.

Czytaj także: brytyjskie wojsko bezradne wobec UFO

- Naszym przeznaczeniem – moim zdaniem – i od tego możemy zacząć, jest stać się częścią społeczności planetarnej. … Powinniśmy być gotowi sięgnąć umysłem dalej poza naszą planetę i poza nasz układ słoneczny, aby dowiedzieć się, co tak naprawdę tam się dzieje.

Edgar Mitchell dorastał w Roswell w Nowym Meksyku, gdzie – jak przekonuje wiele ufologów – doszło w roku 1947 do katastrofy niezidentyfikowanego obiektu latającego, określanego jako UFO. Mitchell mówi, że mieszkańcy z jego rodzinnego miasteczka "byli uciszani, a wojsko nakazało im nie mówić o swych doświadczeniach publicznie". Ostrzeżono ich przed "złowieszczymi konsekwencjami", jeśli nie zastosują się do tych zaleceń.

Były astronauta dodaje jednak, że oni "nie chcieli iść do grobu ze swoją historią. Chcieli ją opowiedzieć komuś, do kogo mieli zaufanie. Ze względu na to, że pochodziłem z tego regionu i sam byłem na księżycu, uznali mnie za osobę na tyle właściwą, by opowiedzieć mi po cichu swoje niezwykłe historie".

Około dziesięć lat temu – poinformował Mitchell – miał on w końcu możliwość wzięcia udziału w spotkaniu w Pentagonie, gdzie mógł przedyskutować to, co mu przekazano. Jeden z admirałów, którego nazwiska nie podał, a który ma pracować w Połączonym Komitecie Szefów Sztabów (Joint Chiefs of Staff), obiecał rzekomo, że ujawni prawdę – powiedział Mitchell. Historie na temat katastrofy UFO "zostały potwierdzone", ale admirałowi odmówiono wówczas dostępu do dalszych materiałów.

Zobacz galerię rysunków UFO z odtajnionych brytyjskich archiwów

Ten sam admirał – jak twierdzi Mitchell – teraz zaprzecza całej historii.

- Wzywam tych, którzy wątpią: Czytajcie książki, zdobywajcie wiedzę, zacznijcie rozumieć, co tak naprawdę się dzieje. Bo w rzeczywistości nie ma wątpliwości co do faktu, że jesteśmy przez kogoś odwiedzani – stwierdził.

- Wszechświat, w którym żyjemy, jest o wiele bardziej zdumiewający, ekscytujący, skomplikowany niż jesteśmy w stanie uzmysłowić to sobie w obecnym czasie – dodał.

Rzecznik NASA zapytany o to, czy amerykańska agencja kosmiczna próbuje ukryć istnienie obcych, zdecydowanie zaprzeczył. - NASA nie śledzi UFO. NASA nie bierze udziału w jakimkolwiek ukrywaniu życia pozaziemskiego na tej planecie, czy w jakimkolwiek innym miejscu. Kropka – zakończył wczorajszą dyskusję Michael Cabbage.

Nadal jednak trwają debaty na temat tego, co wydarzyło się w Roswell. W 1994 roku przedstawiciele amerykańskich sił powietrznych powiedzieli, że szczątki jakiegoś obiektu, które znaleziono tam w 1947 roku najprawdopodobniej pochodziły z tajnego projektu rządowego związanego z balonami.

Stephen Bassett, szef grupy badawczej Paradigm (Paradigm Research Group - PRG), która gościła X-Konferencję, powiedział, że prawda na temat życia pozaziemskiego jest ukrywana, ponieważ mogłaby się okazać bombą pod względem również politycznym. - Amerykańska polityka ma swój trzeci tor i są to właśnie pytania związane z UFO. To o wiele bardziej radioaktywna dziedzina niż pracownicy Social Security mogliby kiedykolwiek przypuszczać – powiedział Bassett.

Tłumaczenie: Onet.pl
http://wiadomosci.onet.pl/1955869,441,item.html

  Nowe malowanie?
Kierowniku, Twoja opinia nt. różnych malowań wydaje mi się bardziej subiektywna niż obiektywna w której zastosowano taktykę reklamy, czyli ukazanie najgorszych stron malowania którego się nie lubi i chce wyeliminować. Wybrał Pan najgorsze z możliwych schematów wielokolorowego malowania np. jakiś niebiesko zielono czerwono biało granatowo pomarańczowy autobus (pierwsze zdjęcie w drugim pliku) - koszmar. Do tego nic z Polski i te stwierdzenia o "odpustowych paskach". Poziome paski wcale nie muszą być ani odpustowe, ani wiejskie, ani zacofane, ani brzydkie. Najlepszym tego przykładem jest Świerklaniec:
http://www.phototrans.eu/14,288729,0.html
Piękne, proste, dwukolorowe malowanie w paski + czarne szyby.
Takie malowanie nie cechuje się bylejakością ani monotonnością i jest w miarę jasne. Wygląda ładnie nawet w zimowy, ponury dzień:
http://www.phototrans.eu/14,290884,0.html
czego nie można powiedzieć o monotonnej, ciemnej krwistej czerwieni:
http://www.phototrans.eu/14,220330,0.html
Z jednokolorowego malowania zdecydowanie lepsze jest Gliwickie, ciemny żółty:
http://www.phototrans.eu/14,89845,0.html
Nadaje koloru i jasności miastu zarówno w pochmurny jak i słoneczny dzień. To samo białe Toruńskie.
"Jednolitego malowania nie da się zepsuć" - nic bardziej mylnego.
http://www.phototrans.eu/14,235687,0.html
Wystarczy odmalować element autobusu na inny odcień czerwonego, dokleić jakąś beznadziejną naklejkę promującą zieloną komunikacje lub doprowadzić loga do takiego stanu jak na tym zdjęciu.
http://www.ltek.strefa.pl/images/galeria/1990a.jpg - pomalować tego czego się nie powinno na czerwono.
Do tego dochodzi także odziedziczanie części (żółtych drzwi, zielonych zderzaków itd.) tak jak ma to miejsce w np. 2197.

Przykładów ładnego malowania, z więcej niż dwoma kolorami znalazło by się w samej Polsce więcej. Np. oryginalne w szczecinie na SU18 czy oczojebne ale ładne w Bielsku-Białej.

Nigdzie nie jest napisane ze malowanie ma być najprostsze do tego stopnia żeby cały autobus malować na jeden kolor (w dodatku monotonny). Dobrze że w stwierdzeniu ‼jest już prawie charakterystyczne dla Lublina” znalazło się to ‼prawie” które w tym przypadku robi kolosalną różnice bo malowaniem charakterystycznym dla Lublina było, jest i prawdopodobnie przez długi czas będzie trójkolorowe wygięte. Pomimo że nie jest już stosowane wiele osób pamięta o tym najładniejszym malowaniu w Polsce i to że komuś się może nie podobać nie zmieni faktu że tak jest. Śmieszne jest dla mnie to że czerwone ‼nawiązuje do tradycji” bo jest stosowane od kilkudziesięciu lat. Ikarusy też jeżdżą od kilkudziesięciu lat i nikt ich na oczy nie chce widzieć bo są przestarzałe i brzydkie (chociaż mi się podobają). Tak samo monotonna, wiecznie brudna, ciemna czerwień. Po części bzdurą też jest że im więcej kolorów tym gorsze malowanie. Faktycznie za dużo ich być nie może ale 4, gdy zostaną dobrze dobrane, rozmieszczone będą 100 razy lepiej wyglądać niż jeden kolor. Następna sprawa to dodatki (loga, numery, znaczki itd.) Na ciemnych malowaniach muszą być względnie jasne elementy, niestety zamiast upiększać będą one szpecić czego najlepszym przykładem są ‼bezbarwne” i duże loga na 838, nowych SU12 czy 808 oraz bez gustowna czcionka numeru taborowego.

Wniosek (subiektywny podparty obiektywnymi argumentami): Malowanie nie może być skutkiem stwierdzenia ‼bo i tak nikt na to nie zwraca uwagi prócz grupki napaleńców”. Prosty układ poziomych pasów nie jest też czymś trudnym dla lakiernika. Malowało się w wygięte, we wszelakie paski, kwadraty itd. kilka lat temu. Rozumiem że technika się cofa i wraz z upływem czasu pasek jest czymś trudniejszym dla lakiernika? Wątpliwe. Malowanie nie powinno też zalatywać ciemnością i monotonnością więc w przypadku jednokolorowych schematów preferowałbym te jasne. Na czerwonym też widać brud a myjka w końcu po to dzień w dzień działa żeby autobusy były czyste. Do tego uważam że trzy kolory zgodne z barwami herbu miasta będą bardziej nietykalne od czerwonego. W przypadku czerwieni przyjdzie nowy prezes i stwierdzi że mu się nie podoba bo jest brzydkie (i słusznie) a barw herbu będzie się bardziej bał zmieniać. Dlatego ja cały czas pozostaje przy schemacie biało zielono czerwonym:

Ewentualnie do przyjęcia jest malowanie Rydeckiego.

  Zioła
Szałwia lekarska (Z Wikipedii)

Szałwia lekarska



Systematyka wg Reveala
Domena jądrowce
Królestwo rośliny
Podkrólestwo naczyniowe
Nadgromada nasienne
Gromada okrytonasienne
Klasa Rosopsida
Rząd jasnotowce
Rodzina jasnotowate
Rodzaj szałwia
Gatunek szałwia lekarska
Nazwa systematyczna
Salvia officinalis L. 1753
Galeria zdjęć i grafik w Wikimedia Commons
Szałwia lekarska (Salvia officinalis L.) - gatunek wiecznie zielonego krzewu z rodziny jasnotowatych (Lamiaceae). Występuje w stanie dzikim w Europie, w rejonie Morza Śródziemnego. W Ameryce Północnej uprawiana i dziczejąca. W Polsce nie występuje w stanie dzikim, nadaje się jednak do uprawy w ogródku.

Jej nazwa wywodzi się od łacińskiego salvus oznaczajacego zdrowie.

Charakterystyka
Pokrój
Bylina lub półkrzew, osiąga wysokość 50-70 cm. Ma skłonność do pokładania się.
Łodyga
Wzniesiona, czterokanciasta lub okrągława, drewniejąca od dołu. Cała roślina lekko owłosiona.
Liście
Zielono-srebrne, miękkie w dotyku, długoogonkowe, podłużnie owalne lub lancetowate, ułożone naprzeciwlegle. Brzegiem lekko karbowane, a z wierzchu pomarszczone.
Kwiaty
Dwuwargowe, barwy fioletowoniebieskiej, zebrane po 4-8 w szczytowe nibyokółki. Kwitną od maja do czerwca.
Biotop
Rośnie na słonecznych zboczach i skałach, na glebach bogatych w wapń i w miarę wilgotny
Zastosowanie

Roślina lecznicza :
Historia : Znana już w starożytności jako roślina lecznicza, a także magiczna. Grecy i Rzymianie stosowali ją jako lekarstwo na ukąszenia węża, problemy ze wzrokiem, utratę pamięci. W średniowieczu stosowano ją jako lek na przeziębienia, gorączkę, padaczkę, choroby wątroby i zaparcia. Uważano ją również za afrodyzjak. Arabscy uczeni twierdzili, iż spożywanie szałwi przedłuża życie. W starożytnym Rzymie zbiorom szałwii jako rośliny magicznej towarzyszyły określone zwyczaje.
Surowiec zielarski : Liście (Folium Salviae) szałwii zawierają od 2,5 do 3% olejku lotnego, który zawiera m.in. tujon, cyneol, kamforę i pinen. Ponadto szałwia zawiera garbniki, flawonoidy, kwasy organiczne, gorycze, duże ilości witaminy B1 (ok. 850 mg%), witaminy oraz karoteny (witaminy A) i duże ilości witaminy C.
Działanie : Poprawia pracę układu trawiennego, obniża poziom cukru we krwi, a napary z szałwii łagodzą zapalenia gardła i skóry. Ponadto działa kojąco na depresję, zmęczenie, wyczerpania. Napar z szałwii stosuje się przy nadmiernym poceniu nocnym, zwłaszcza u gruźlików i neurotyków. Dzięki bakteriobójczym właściwościom stosuje się szałwię także zewnętrznie do płukania jamy ustnej, gardła, przy ropnym zapaleniu dziąseł, pleśniawce i przy anginie. Napar szałwii stosuje się także do okładów na trudno gojące się rany, owrzodzenia żylakowate nóg a także jako dolewkę do kąpieli w chorobach reumatycznych, wysypkach i innych schorzeniach skórnych.
Herbatka z liści łagodzi przeciwdziała biegunce, służy też do irygacji pochwy w upławach. Dalej jest także (słabym) środkiem przeciwgrzybiczym, oraz przeciwkaszlowym, łagodzącym dolegliwości występujące w okresie menopauzy, skutecznym w ślinotoku.

Sztuka kulinarna : Liście zrywane przed okresem kwitnienia są używane do dziś jako przyprawa. Stosuje się ją jako dodatek do sałatek, mięsnych i drobiowych farszów, ciast i deserów. W Niemczech przyprawia się nią węgorza. Doskonale komponuje się z daniami, których składnikami są pomidory, kapusta i groch. Duże zastosowanie znalazła zwłaszcza w kuchni włoskiej.
Ma lekko gorzkawy smak, dlatego należy używać jej oszczędnie. Zbyt duża ilość nadaje potrawie nieprzyjemny zapach.
Przez proces suszenia smak przyprawy nasila się. Suszona szałwia może być przechowywana do 3 lat w szczelnym opakowaniu. Po tym okresie traci swój zapach.
Powinny jej unikać kobiety w ciąży.
Kosmetyka: Jest także wykorzystywana w przemyśle kosmetycznym z powodu zawartości olejków eterycznych.
Liść szałwii wchodził w skład nieprodukowanych obecnie papierosów "Astmosan". Współczesne preparaty złożone zawierające liście szałwii to: Septosan, Vagosan, Diabetovit, Dentosept (płukanka), Gastrogran (granulat).
Napar z liścia szałwii powoduje zmniejszenie laktacji, co jest bardzo przydatne przy zapaleniach piersi. należy jednak stosować z umiarem ponieważ może doprowadzić do całkowitego zaniku pokarmu.

  Czy masz ochotę powiedzieć coś o Twojej dzisiejszej praktyce
19.10.04
Nie wyrabiam się z obróbką emocjonalno-intelektualną treningów własnych. Nie mówiąc o innych zdarzeniach dnia. Nie wyrabiam się z odreagowywaniem przetrawieniem do końca spotkań, sygnałów ze świata. Pełne uświadomienie sobie znaczenia na poły sformułowanych ukształtowanych emocji toczy się wolniej niż zdarzenia realnego świata.. Napycham się żarłem i nie nadążam strawić i wydalić.
.
W głowie świat ze mną tańczy, tak, że nie wiem nic; obraca mną w tanie, że gubię Duszę na zakrętach. A Dziecko pokiereszowane.
Z innej perspektywy;
Wyeliminowałem pare czynności rutynowych bez znaczenia a mimo to nie wyrabiam się z robieniem tego co wymyśliłem, , co uważam za ważne.
Dwa dokumenty na biurku i jedna strona WWW na monitorze, skręcają mi bebechy i zrażają do całego świata. Dostaje kociokwiku i wypadam z gry. Jeden impuls nie taki i tracę panowanie.

Na czym polega istota problemu? Jak to ma się do treningu własnego?
20.10. 04
Od dwu dni rozpoznaje smutek gdy myślę, ze nie mam pomysłu, nie mam wynalazku nowej akcji składowej. Nie pojawia się w przypadkowym momencie treningu własnego. Jakie okoliczności, jaki układ bodźców go wywołuje? Dziś lokalizowałem go po prawej tułowiu. Obiekcja: nawet jednej konstruktywnej heurystycznej myśluni nie wygenerowałem dla tego wynalazku. A smutek przegranej funduję sobie szczodrze, co i rusz.

Trenowałem w mojej klatce Faradaja-bunkrze od 08.58 .
Wczoraj Spotkałem się z Martyną. Na nic nie liczyłem, pozwalałem sobie na wykrzywianie pyska i ubiór całkiem nie amancki. Podprowadzałem ją pod praktykowanie zachwytu światem przez robotę artystyczną, ale po primo, jej oczy były chłodne spokojne i oddalone . Nie poszła w to. Po drugie primoo; zachwyt był młodzieżowy , tzn.
że też straceńczy, ze skowytem niemocy. Wiec nie wiadomo czy bardziej kręciła mnie niemoc czy zachwyt. W galerii z nią ramie przy ramieniu, w milczącej kontemplacji motywu skweru za wielkim oknem, jak w liceum napięcie słonecznej plazmy było na krawędzi rozerwania cienkiej ciemnej powłoki czyli poruszałem się szybko i gadałem jak najęty, w amoku.
Niby daleka, niby sama nie zainteresowana histerycznie a wieczorem wczołgałem się pod kołdrę w najciaśniejszy kąt klatki Faradaya ,żeby mnie ściskały ściany w pozycji embrionalnej. DZIEWCZYNA. No i rano padmasana zamieniła się w kiwanie choroby sierocej Całkiem nie suchy płacz. W tym momencie skręcanie miejsca powyżej rzepki od wewnątrz na zewnątrz nie było dla mnie najważniejsze.
Jak trenować rotację uda i inne jogowe akcje z sobą w ataku choroby sierocej?
(autyzmu?)
.Oganiałem się od agitacji na rzecz mocnego treningu: jak będę z grupą, to się zmobilizuję!!!!!! odwal się.
Teraz sam w klatce Faradaya mam mocno trenować?

To było jak opędzanie się wielokrotnie zgwałconej dziewczyny od kolejnego natręta. Tyle razy robiła to czego sama nie chciała, tylko to czego chcieli kaprale, na akord , za frajer, że teraz potrafi już tylko niemrawo opędzać się ruchami nieskoordynowanymi, rwanymi jak w pijanym widzie.
Bezduszne trenowanie odbierze wolę, ego tak tresowanej dziewczynie.

Leżałem na kostce. Przychodziła mi do głowy światłość, oranż słoneczny, Dorota wolna; robi w świecie, co sama chce.
Dla sponiewieranej wykorzystanej dziewczyny taka wolność w świecie ma wielką porywającą moc . Jest jej przeciwieństwem, jest jej marzeniem całego życia.

WZÓR.: Czułem się wykorzystany w szpitalu jako dziewięciolatek, gdy ciasno zbity krąg lekarzy nade mną badał mnie, nie pytając nawet czy się zgadzam.

12—kostka: mamo, jeśli ludzi porozciągasz to mi ich rozciągnięcie nie przyniesie ulgi.

18-siad skrzyżny rece na ścianie. Góra klatki piersiowej śpi jak nieobecna zamyślona ledwo żyjącą ledwo kontaktująca dziewczyna. Normalnie to taka dziewczyna mnie wkurwia i teraz tez się wkurwiam na takie oddychanie. Po pustyni meksykańskiej wiatr przepędza kule ciernistych krzaków-opuszczenie-to jest stan serca stan w jaki wpadłem po spotkaniu Martyny, po 17 tej wczoraj.
34 Zadaję ciosy wstaję.
36 pies Zapragnąłem być świetny ja Narcyz Klaudiusz To pragnienie nie jest skierowane do Dziecka, do Duszy. Jest skierowane na zewnątrz. Niekochane, lekceważone Dziecko chce zdobyć miłość na zewnątrz, naśladując Wybrańca Losu..

42 miałem przebitkę na prowadzenie skrętów w dzisiejszej grupie.

  agama czerwonogłowa (Agama agama)
Rozmiary 40cm
Terrarium o możliwie dużej powierzchni dna - najlepiej 150x100cm lub większe dla samca z samicami
Długość życia teoretycznie około 12 lat, ale wiele tych jaszczurek pada po kilku miesiącach
Temperatura 26-33°C, pod promiennikiem do 40°C
Wilgotność około 50 %
Pokarm zwierzęcy
Polecany dla zaawansowanych mających plany rozmnażania tych gadów
Aktywność dzienna
Dymorfizm płciowy widoczny
Stan prawny CITES: NIE UE: NIE Rejestracja: NIE wyjaśnienie »
Zdjęcia Galeria gatunku, Album użytkowników: Agamy, Terraria
Forum Jaszczurki, Pozostałe agamy
Uwagi Polecany chów w haremach. Gatunek masowo odławiany, często nie potrafiący przystosować się do życia w niewoli na skutek czego traci swe piękne barwy i ginie. Konieczna imitacja ciepłego, słonecznego środowiska jakie zamieszkuje w naturze.

Podstawowe zagadnienia

Agama czerwonogłowa (Agama agama) to pochodząca z Afryki, średniej wielkości jaszczurka. Na wolności zamieszkuje tereny półpustynne, zasiedlając chętnie skalne złomowiska. Prowadzi osiadły, grupowy tryb życia. Stado składa się z kilku do kilkunastu osobników, samców i samic. Dominującego samca można rozpoznać po wyjątkowo intensywnych, utrzymujących się cały rok barwach. Elementem życia grupowego jest wypatrywanie potencjalnych zagrożeń - samce zajmują najwyższe okoliczne punkty i stamtąd ostrzegają przed niebezpieczeństwem resztę grupy, a także inne okoliczne "stadka".

Agamy czerwonogłowe potrzebują obszernych terrariów - zalecane wymiary dla grupy to 150/100/50cm (!), terrarium nigdy nie powinno być mniejsze niż 130/60cm powierzchni dna. Są powody, dla których ten gatunek potrzebuje tak dużej powierzchni - raz, że zwierzęta pochodzące z odłowu nie są przyzwyczajone do ograniczonej przestrzeni, dwa, że agamki te mają dużą potrzebę ruchu. Należy pamiętać, że jeśli sprzedawca wmawia nam, że można mieć jedną agamkę w terrarium 60/40/40cm jego wiedza na temat gatunku jest żadna. Oczywiście młode nie potrzebują tak obszernych terrariów jak dorosłe, ale śmiało można zacząć od 80/50cm powierzchni dna. Ściany w terrarium muszą być czymś wyłożone - zapobiega to ranieniu sobie pysków o szybę przez spłoszone zwierzęta. Najpiękniej wyglądają ściany w kamieniu - do dekoracji można użyć wapienia lub piaskowca, pamiętając, że znacznie zwiększy to ciężar terrarium. Można też inaczej rozwiązać kwestię dekoracji ścianek zbiornika - wszystko zależy od pomysłowości terrarysty. Dla agamy najważniejsze jest by nie były to gołe szyby. Przezroczysty zostawiamy tylko front terrarium. Imitując naturalne środowisko do terrarium należy włożyć dużo skał, tworząc sztuczne złomowisko. Dobrymi elementami dekoracyjnymi są korzenie czy konary. Rośliny będą niszczone lub zjadane, lecz w dużym zbiorniku można spróbować zasiedlić jakieś lubiące suchy, ciepły klimat rośliny, uważając by nie wybierać gatunków trujących lub mających zbyt ostre kolce. Można też użyć sztucznych imitacji, które także wyglądają ładnie, są trwałe i bezpieczne. Jako podłoże można zastosować piasek, bacznie obserwując czy mieszkańcy terrarium nie zjadają go. Jeśli zjadają należy go natychmiast usunąć. Zaczopowanie układu pokarmowego piaskiem grozi nawet śmiercią. Inną, godną polecenia ściółką jest podłoże z drzew liściastych). Przy każdym rodzaju podłoża należy kontrolować czy gady nie mają tendencji do jego zjadania.

z terrarystyka.pl

  Dlaczego Navtexu nie ma w sieci??
Sami popatrzcie co Marek Witbrot napisał(a):
[quote]Jaromir Rowinski napisał(a):
Ach, ach, ach!
A coś na temat?
Jakaś ilustracja "upadania" GPS na ten przykład...?
Ech, nie wyręczaj się mną. Sam poszukaj, poczytaj. Mnie dopadło
lenistwo i pozwolę sobie nie popierać moich tez stosownymi linkami.
Powiedzmy, że z kryształowej kuli wróżę koniec systemu GPS.
Rzuciłeś kompletną bzdurę, pisząc zdanie zakończone mocnym stwierdzeniem[/quote]
cyt. "GPS upada". Zdanie w czasie teraźniejszym i w trybie
oznajmującym...
Poproszony o podanie jakiegoś przykładu anonsowanego tak upadku GPS
stwierdzasz teraz, że Ci się nie chce...
Nie zaprzeczę, że są ludzie, którzy lubią opowiadać jakieś wierutne
bzdury a nastepnie wymagać od zdziwionego rozmówcy aby miast popadać w
osłupienie sam sobie cudzą bzdurę udowodnił. Postawę taką spotyka się
dość często, więc sam się sobie dziwię, że przypuszczałem iż w usenecie
może być ona trochę mniej powszechna.
Zapamiętaj - Brytyjczycy mają na zachowanie jakiego dałeś przykład celne
określenie - mówią o nim "patetic"...

Anyway - mam z GPS, do czynienia na codzień, nie mogę tu sobie pozwalać
na lenistwo, stała lektura opracowań specjalistycznych obejmujących
różne aspekty systemu GPS jest mi niezbędna aby utrzymać pozycję
zawodową. A'propos zawodu - przy jego wykonywaniu mam do czynienia z
jednym z najbrdziej zaawansowanych pośród komercyjnych zastosowań GPS,
jakim jest użycie go w roli układu referencynego dla systemów DP. Jak
chcesz to sam sobie poszukaj i poczytaj jak się systemy referencyjne DP
klasy 2 i 3 zachowują w aspekcie dostępności sygnału GPS, jak oceniana
jest tak istotna cecha jak redundancja systemu GPS, jakie są perspektywy
przeciwdziałania narastającym zakłóceniom radiowym, pochodnym wiatru
słonecznego, jak kompilowany jest sygnał z kilku odbiorników
różnicowych, skąd (i za ile) pozyskiwać na bieżąco poprawki i jak
emulować ich wartości w razie zaniku sygnału. I tak dalej i temu
podobnie.
Przy okazji, oprócz zyskania podstwowej wiedzy w temacie zastosowań GPS,
możesz ze zdumieniem skonstatować, że GPS jednak nie upada i że przez
dziesiątki lat jeszcze nie będzie systemu który mógłby go skutecznie
zastąpić.

[quote]Galileo jest nieporównywalnie lepszy od starego już, bądź co bądź GPS,
i to do niego należy przyszłość.
Galileo jest wykoncypowany niemal tak dawno jak GPS. Początki i[/quote]
planowanie systemu Galileo to lata 80-te ubiegłego wieku. Od tamtych
czasów (jakieś ćwierć wieku) zdołano przekonferować pierwszych
paręnaście lat a nastepnie wystrzelić jednego, jedynego satelitę
próbnego - wystrzelonego z resztą tylko po to by nie stracić "przydziału
częstotliwości" ITU. Start drugiego (próbnego, ponownie z Bajkonuru, a
jakże...) był przekładany dopiero siedmiokrotnie, co startowi w tej
chwili oficjalnie mającemu mieć miejsce w grudniu br.nie wróży najlepiej
(start pierwszego GIOVE odbył się w dziewiątym, kolejnym terminie...)
Potem, to znaczy za rok (czyli realnie na początku 2010) panowie z ESA
planują start kolejnego satelity. Oczywiscie... próbnego...
O "sytemie" Galileo można zatem powiedzieć tyle, że nie ma jak dotąd
satelit, nie ma urządzeń, nie ma producentów i poza wykorzystaniami
"rządowymi" zupełnie nie ma rynku. Jest natomiast wysoka agencja
kosmiczno-europejska, dużo "partnerstwa publiczno - prywatnego" i jest
parę miliardów wydanych funduszy.
W czasie kiedy "Europa" dyskuowała i planowała Galileo, Amerykanie
udostępnili cywilom Transita, a gdy ten się nie sprawdził - wymyślili,
zbudowali i uostępnili GPS - w kolejnych odsłonach i w co raz to
dokładniejszych wersjach. A przecież wszytkiego jeszcze cywilnym
użytkownikom nie oddali, ostatniego słowa w technologi GPS nie
powiedzieli nieprawdaż? Nie wiem kto mógłby być tak naiwny, żeby nie
przewidzieć działań dla utrzymania dominacji sytemu, którego działanie
jest zależne od państwa-hegemona cywilizacji.
A może odbiorniki Galileo będą rozdawane za darmo?

[quote]Nie będzie to ani jutro, ani za
tydzień, ani za miesiąc, ani za rok, ale chwila przejścia na nowy
system nieubłagalnie się zbliża. I dobrze, bo to postęp jest dobry,
a stagnacja jest zła.
Jeśli Galileo ma być "postępem" to ja jestem zachowawczym wstecznikiem.[/quote]
Na systemie Galileo zależy IMHO głównie rządom, ze szczególnym
wskazaniem bytyjskiego (ma zostać wykorzystany do opodatkowania każdego
kilometra przejechanego samochodem i innych działań bigbratheryzujących
nasze życie). Noooo i zależy też na Galileo biurokratom z ESA, niektórzy
już się przy tym projekcie emerytur dorobili...
Jak dla mnie to za mało, by wyrzucić swój kieszonkowy GPS Garmina...

--
Ahoj
Jaromir

http://galeria.makiela.pl/album56/057Bez_trzymanki?full=1

  Aplikacje java
http://rs64.rapidshare.com/files/19071499/Aplikacje_Java_Domin_6630_1_.com.pl.rar
Oto lista aplikacji:
Acupuncture
Alarm3
AlcoholCalculator
AlkoTest
Biorytm
BiznesKalkulator
Bvoffice
Calculator
Clock - fajny
Clock
Clock_small
Coctail Manager
Compas
Compass - lepszy
Czytacz
Disco Light
Dowcipy
Econometer
FaceDrawer stara baba
FirstAid - pierwsza pomoc
FlashLight
Galeria Obrazów
Google
Gotek
Grajek
Guitar Akord
GuitarMobileTools
GuitarTuner
Guitar_Chord_Book
InfoStore
Internetowy Modem Dostępowy
Kalorie
KamasutraSpecialEdition
Karaoke
Klient - mmail
Klient emailview
Leksyka
LigaPolska
Ligalive
LoanCalculator
LoveOMeter
Luca_V1
Mapa Lublin
Mapa ruskie Metro
MapaKrakow
MapaPolska
MapaPoznan
MapaWarszawa
MapaWroclaw
Mcounter - licznik klikniec
Metronome Free tel
Mnews
Mobile Alarm
Mobile Disco
MobileMule
MoneyManager
Morgan
Mors 2
Morse
Mreader
Mygirls
Myphoto
Myphoto2
Nnote2
Notepad
Opowiadanie Seide
Opowiadanie
Oznaczenia rezystorów
Paint
Paliwo
Partner_Compatibility
Passman
Playcw
Rozklad WKD
Ruskie Radia
SMS przez GPRS
Satellite
SendGPSPosition
Sennik
SlangHipHop
Suknie ślubne
Sygnalizatory
Symulator(uszkodzony fon)
Sysinfo
Tablice
Translator Nokia
Translator angielsko francuski
Tripmate
Uklad sloneczny
ViewX
Viewgif
Viewjpeg
Virca chat
Virca
WatchCam_Mobile_v1.1
Wiąanie krawata
Wzory Matematyczne
ZipSMS
aDialCode
book era ustawienia
converter II
czas - mm-1
czas - mm-2
czat - Chat2Cell
czat - IMMessenger
czat - umsg-messenger
czat przez Bluetooth 2
czat przez Bluetooth
datetodate
drinkomat
dzienniczekucznia 2
dzienniczekucznia
filmy w java OplayerJV
filmy w java gplayer
fitnes coach
fuel consumption
kalendarz 4 me
kalendarz Menstral 2
kalendarz menstrual
kana³y informacyjne geRSS
klient - Mail4ME
klient EmailViewer
klient MailManPL
klient mmail
komunikator Komunikatorek
komunikator Papla
komunikator aqq
komunikator gg
komunikator mobicom
komunikator tlen113c
lightbeam2
lottonumbers
mWorldNews
mapa - Moscow Metro 2005
mapa Londyn
mapa Paryża
mapa polski
mapaSainPitersburg po rusku
mapaszczecina
minichat13
mobi Excel
mobi Word
mutelnet
odliczanieczasu
odstraszaczkomarów
periodicTable
polar fitnes
polar sport
prawkotest1b
prawkotest2b
prawkotest3b
przegladarka CellHtml
przegladarka Opera
przegladarka WebViewer
punkciki - wykroczenia drogowe
rozklad auto Poznañ.jar
rozklad microbusRadom
rozklad microbusSzczecin
schowek na has³o - APW
schowek na haslo - safe
simlock CYBORG
simlock CYBerBog v5
simlock CyberBOG Calc v7
simlock DCT4CalcWE
simlock SmsMastersJava Calc
simlock Spell
simlock YETI
simlock cyberbog niby 9
sms przez gprs 2
smsy przez gprs
tablice 2000
tablice Rejestracje
test Amark
test ColourChooser
test FPC
test JBenchmark2
test JBenchmark3D
test JavaME
test LCD
test LOVE
test NokiaTester
test Vibratorkitty
test Wibra
test beamtoy
test dsfire
test dslight
test dsrain
test dssnow
test dsstars
test francesco
test juggling
test kamasutra
test kropeczki
translator E-Slownik
translator edict
translator mEnglish - nauka
translator mRozmówki
translatornokia
vnes - emulator
world clock II

  Spoilery i ew. dyskusja o fanowskim projekcie UWZ 4.0
Jak wiadomo korporacje są bardzo podobne do różnych krajów współcześnie nam znanych na świecie.

Capitol -> USA

Imperial -> Imperium Wielkiej Brytanii

Bauhaus - > Niemcy Bicmarka

Mishima - > Azja

Cyber - > nie mam pojęcia ale jest i to podobno nowoczesny technologicznie

Bractwo - > to odzwierciedlenie kościoła katolickiego walczącego z herezją

Legion -> odnaleziony przez Imperial na 10 planecie układu słonecznego - > gengeneralnie walczy ze wszystkim - > jego celem jest zniszczenie ludzkości

4 klany - > walczące o terytorium ziemi po opuszczeniu jej przez megakorporacje.

Al tutaj koniec offtopu

Co do oddziałów a głównie proxy przy szukaniu których chciałbym jednak dodać parę groszy.

Regularsi - > łatwe do zdobycia na allegro oddział w cenie od 10 do 25 zł. Bardzo dużo na rynku. Wszędzie to sprzedają. Jak na razie brak potrzeby robienia proxy. Widziałem nawet u Sosny w jednym z tajemniczych pudeł cały worek regularsów i Milicji Bauhaus. Nie wiem czy to tam jeszcze jest ale można popytać i ewentualnie zbić cenę (jak wiadomo Wargamer wyzbył się całości zapasów Warzone więc po co to ma tam leżeć),

ISC - > nadal czekam na Jarka który nie wiem czemu nic nie pisze jakby zapadł się pod ziemię. Co prawda mamy tutaj 2 wzory figurek (1 zwykły, 1 z CKM) ale to zawsze coś. Ja bym naciskał na 2 wzór zwykłego. Co do handlera to jak w obrazku.



tutaj duży rozmiar

http://www.liniafrontu.ehost.pl/showpic.php?foto=galerie/duze/806_1_21.jpg

jest to postać w garniaczu. Moja oczywiście będzie po konwersji - > dostanie Inwadera ale niekoniecznie jest to potrzebne.

mam parę typów z systemu COMBAT ZONE-NEAR FUTURE SKIRMISH

Pieski ja osobiście mam ogary (jeszcze zapakowane) ale coraz bardziej zastanawiam się nad ich pozbyciem na rzecz piesków ze Star Ship Tropper (po rozmowie z Pietią i zobaczeniu ich na obrazkach i zdjęciach)

Okopowcy - > figurki w obecnej sytuacji trudne do zdobycia.

Mało na rynku PA już też nie ma, Aro też - > najlepszym proxy były by figurki w płaszczach i maskach przeciwgazowych z I WŚ. Innego pomysłu nie mam, Chyba, że ktoś chce się bawić w konwertowanie regularsów. Ja nie znam sie na I WŚ więc poszukanie figsów zostawiam specjalistom z tego zakresu.

32nd BN jw - > Okopowcy

Krwawe Berety - > Figurki do zdobycia PA ma ich jeszcze trochę. W zastępstwie proponuję misiaczki w beretach z systemu Future Wars

Storm Trenchers - > jw -> Jarek

Szare duchy - > figurka nie do zdobycia chyba że dla maniaka - > ostatnio szły po 20 zł sztuka od PA. Praktycznie śladowe ilości na rynku. Proxy to nie musi być babka. Jakiś cały oddział z Infinity lub Urban War - szczerze nie zastanawiałem się nad tym.

Blue Lions -> za wcześnie aby pisać coś o tym. Proxy - > u mnie figurka bereta z 1 edycji lub prox w postaci regularsa z głową w berecie. Ale tak poważnie to na Proxa też nadałby się zwykły regulars.

Highlander -> ? co to ? Proszę opis postaci, figurki nie wiem czego mam szukać. Czy to jest wilkowate czy klanowate.

Blue Beret - > Ilu ich ma być przy dowódcy? Prox cokolwiek byle ładnie wygladało mogą być tacy panowie


Milicja Klanu Murdoch

Co to jest Asault Rifle Mk 43?

O innych propozycjach pomyślę, trzeba jeszcze z Pietią pogadać. Na pewno źle by było gdyby wszystkie figsy wyglądały identycznie.

  Ciekawostki z regionu
Hewelianum: wciągające spotkania historii z nauką



Już od wtorku 2 grudnia każdy miłośnik historii i nauki, ten młody, jak i ten trochę starszy powinien znaleźć czas by odwiedzić forty. To właśnie tutaj, w miejscu dotąd zaniedbanym, powstał kompleks rekreacyjno - edukacyjny Centrum Hewelianum.

Hewelianum to obiekt zlokalizowany w ceglanych i ziemnych kazamatach, którymi pokryta jest Góra Gradowa. Zachowane tam budowle pochodzą głownie z lat 1867 - 1874, jednak część jest jeszcze starsza i "pamięta" okres napoleoński oraz ostatnich królów Polski.

To właśnie tutaj zrewitalizowano 8 ha powierzchni, odbudowano 18 obiektów, wyczyszczono czy inaczej wygumkowano sto tysięcy cegieł, wydano ponad 20 mln zł, z czego połowę dołożyła Unia Europejska i tak oto stworzono ciekawie wkomponowaną w tkankę miasta i nowoczesną świątynię wiedzy.

- Prace na grodzisku to największa rewitalizacja współczesnych fortyfikacji w Polsce i jedna z największych w Europie - cieszy się prezydent Gdańska, Paweł Adamowicz.

Od 2 grudnia w Kaponierze Południowej rusza wystawa "Energia, Niebo, Słońce". Pod tym tytułem mieszczą się na dwóch poziomach 53 w większości interaktywne stanowiska. Zwiedzający będą mogli wykonywać na nich samodzielnie doświadczenia lub bawiąc się poznawać czasami trudne prawa fizyki.

- Moim faworytem jest Heliolot, zaimprowizowany statek kosmiczny umożliwiający symulacyjną podróż po układzie słonecznym - zdradza Przemysław Guzow, dyrektor Centrum Hewelianum.

Górna kondygnacja kaponiery poświęcona jest astronomii. Odwiedzający te stanowiska poznają obecne i dawne poglądy ludzkości na temat budowy Układu Słonecznego. Głowną atrakcją tej części wystawy jest Słońce, którego powierzchnię obejrzymy za pomocą trójwymiarowej projekcji.

- Niestety na razie nie dojechał w całości eksponat Magiczna Planeta - ubolewa dyrektor. - Mieliśmy go, co prawda zainstalować dopiero w styczniu, posłuży on do obserwacji symulowanych procesów na słońcu, ziemi, marsie i innych planetach.

Swą pomoc w wyjaśnianiu wszelkich zjawisk przedstawianych na wystawach oferować będą przeszkoleni animatorzy, głównie pracownicy centrum i studenci nauk ścisłych.

Wcześniej, bo od lipca br mogliśmy cieszyć się stała wystawą "Wehikuł Czasu - Człowiek i Pocisk" zainstalowaną we wnętrzach 11 fortów, którą przecz 4 miesiące odwiedziło 20 tys osób. Dzięki wystawie można było zgłębić dzieje fortyfikacji i miasta.

- Praktycznie od wojen szwedzkich do czasów Radia Wolna Europa - mówi dyrektor Guzow.

Kolejny etap prac przy Hewelianum zakłada wyremontowanie baterii moździerzy, galerii strzeleckiej i koszar schronowych. Rozbudowany zostanie też system monitoringu. Gdyż zarządzający obiektem chcą na zawsze zerwać ze złą sławą tego miejsca. Grodzisko ma stać się jednym z ulubionych miejsc spacerów turystów i gdańszczan.

Centrum Hewelianum jest czynne od wtorku do niedzieli w godz. 9- 16 (bez poniedziałków)
Ceny biletów:
normalny - 7 zł
ulgowy - 5 zł
rodzinny (dla 5 osób) - 15 zł
grupowy (powyżej 20 osób) - 3 zł/ osoba
Dojazd:
Z Dworca Gł PKP przejście podziemnym tunelem w stronę budynku PKS przy ul 3 Maja. Między budynkiem a przystankiem autobusowym linii 161, 167 i 168 są schody. Dojazd samochodem od strony ul 3 Maja za stacją benzynową Orlenu wjazd w ul. Gradową.

źródło: www.trojmiasto.pl

Ali dnia Śro 15:31, 03 Gru 2008, w całości zmieniany 1 raz

  Master of Orion III (2003)


producent: Quicksilver Software
wydawca: Atari / Infogrames
dystrybutor PL: CD Projekt
zobacz: pomoc techniczna dystrybutora
kategoria: strategiczne / turowa

Data Premiery:
Świat: 25 lutego 2003
Polska: 05 marca 2003

tryb gry: single / multiplayer
tryb multiplayer: LAN / Internet | liczba graczy: 2-8
wymagania wiekowe: 12+

nośnik: 2 CD | cena: 129,90 PLN
Rozsądne wymagania sprzętowe:
Pentium III 900 MHz, 128 MB RAM, karta graficzna 16MB, 800 MB HDD.

Master of Orion III to trzecia część jednej z najlepszych w historii strategicznych gier turowych rozgrywanych w scenerii science fiction. Zadaniem gracza jest rozwój i ekspansja w całej galaktyce. W grze możemy posmakować ciekawej fabuły opartej na klasycznych kosmicznych operach w stylu Helinleina czy Asimova. Mamy do dyspozycji olbrzymi wszechświat z setkami układów do odkrycia i skolonizowania (około 256 układów słonecznych wykonanych w całkowicie trójwymiarowej grafice - każdy może mieć maksymalne po osiem planet, a każda planeta maksymalnie po osiem księżyców), a nasze działania nastawione są umiejętne połączenie polityki, administracji, szpiegostwa i walki. Gra rozszerza tradycyjne strategie typu 4X (eXplore, eXpand, eXploit, i eXterminate) o piąte 'X', które twórcy dodali jako eXperience.

W Master of Orion III gracz ma znacznie większe znaczenie i możliwości niż w poprzednich częściach gry. Tym razem nie jesteśmy zwykłym reprezentantem międzyplanetarnego dyktatora a przedstawicielem sił kontrolujących całą galaktyczną cywilizację. Dyktatorzy, prezydenci, konsulowie i przywódcy, którzy przychodzą i odchodzą są tylko narzędziami w naszych rękach. Musimy wykorzystywać tych polityków oraz ich przywódców aby ochronić przyszłość jednej cywilizacji i manipulować jej polityką zarówno na gruncie wewnętrznym jak i międzygalaktycznym.





KODHIHI http://rapidshare.com/files/125316968/Mas_3.part01.rar
http://rapidshare.com/files/125316979/Mas_3.part02.rar
http://rapidshare.com/files/125316993/Mas_3.part03.rar
http://rapidshare.com/files/125317085/Mas_3.part04.rar
http://rapidshare.com/files/125317124/Mas_3.part05.rar
http://rapidshare.com/files/125317146/Mas_3.part06.rar
http://rapidshare.com/files/125317270/Mas_3.part07.rar
http://rapidshare.com/files/125317264/Mas_3.part08.rar
http://rapidshare.com/files/125317272/Mas_3.part09.rar
http://rapidshare.com/files/125317288/Mas_3.part10.rar
http://rapidshare.com/files/125317284/Mas_3.part11.rar
http://rapidshare.com/files/125317234/Mas_3.part12.rar

http://wru.pl/XF5ZXV9c/> Pobierz ten plik z super szybkiego servera za pomoca programu!  za DARMO

  One night in the Paris...


W czwartek 26 września Świat motoryzacyjny wstrzymał oddech. W Paryżu w teatrze Espace Pierre Cardin niedaleko Łuku Triumfalnego i słynnej ulicy Champs Elisés Suzuki Motor Corporation na Międzynarodowej Konferencji Prasowej zaprezentowało trendy na sezon 2009. Główną atrakcją konferencji był pokaz nowych - flagowych modeli Suzuki - GSXR 1000 , Intrudera M 1500 i Gladiusa.

Konferencja została zaplanowana na czwartek , dzięki temu mogliśmy środę poświęcić na zwiedzanie. Paryż o tej porze roku jest piękny i przyjazny , temperatury są znośne a pogoda słoneczna. W kraju od trzech tygodni lało jak z cebra więc paryskie słońce wręcz zmusiło mnie do spacerów malowniczymi uliczkami Montmare oraz alejkami ogrodów Luksemburskich. Jedno co nasuwa się od razu przed oczy to niesamowita ilość skuterów i motocykli , są ich tysiące. Na każdej ulicy parkuje mnóstwo jednośladów , ulice wręcz tetnią motocyklowym życiem, to prawda w duzej mierze przyczyniły się do tego korki , jednak widać dużą kulturę jazdy i swoistą symbiozę kierowców samochodów i jednośladów.

Konferencja w Paryskim teatrze Espace była wspaniałym spektaklem który rozpoczął się od krótkiego występu Toshihiro Suzuki - prezesa SMC , następnie wyświetlono film przyblizający 100 letnią działalność firmy Suzuki na świecie. Po czym show przeszło w stadium kulminacji gdyż filmy prezentujące nowe modele przeplatały się z występami modeli na scenie i prezentacją motocykli na żywo. Muszę wspomnieć o tym jak wielkie wrażenie wywarł pokaz nowego motocykla Gladius - idealnego miejskiego pojazdu dla wszystkich aktywnych zarówno kobiet jak i mężczyzn. Ten lekki, zwinny motocykl z silnikiem dwucylindrowym w układzie V może być przebojem rynku w nadchodzącym roku 2009 zwłaszcza , że jego cena ma być mocno przyjazna kieszeni potencjalnego nabywcyi oscylować w granicach dwudziestukilku tysięcy.
Największe zainteresowanie wzbudził nowy model Suzuki GSXR 1000 całkowicie przebudowany i zaskakujący nowatorskimi rozwiązaniami technicznymi. Skrócono o 6 cm silnik co z kolei umożliwiło zmniejszenie rozstawu osi pojazdu , jednak wahacz został wydłużony co ma radykalnie poprawić prowadzenie w ciasnych zakrętach. Po tych wszystkich nowinkach wprowadzenie na scenę nowego Intrudera 1500 było przysłowiowym rodzynkiem do i tak smacznego kremu. Intruder zaskoczył nas nową kolorystyką - błękitem i ciemną śliwką obok sztandarowego czarnego koloru. Ten wspaniały chopper może się podobać i stanowi doskonałe uzupełnienie gamy cruiserów oferowanych do tej pory w dwóch pojemnościach - 800 cc i 1800 cc.
Osobiście żałuję , że nie pokazano zapowiadanych nowych modeli czterokołowców na które bardzo czekałem , na to jednak będziemy musieli uzbrioć się w cierpliwość do Intermotu w Kolonii.

Poniżej prezentuję kilka zdjęć nowych modeli zarówno mojego autorstwa jak i z materiałów prasowych Suzuki.

Wasz korespondent Krzysiek Wronowski

Wszystkie zdjęcia z Paryża dostępne są tu
























  Kroniki lunarne, czyli wszystko o Księżycu
Pierwszy krok na Księżyc
http://lcross.arc.nasa.gov/
http://www.rp.pl/galeria/9139,2,311228.html

Niebawem w kosmos wyruszy misja, która przygotuje grunt do wyprawy na Księżyc i założenia tam stałej bazy. Taki scenariusz znaliśmy tylko z powieści fantastycznych.
Start pierwszych satelitów programu księżycowego NASA był wielokrotnie przekładany, trudno było znaleźć odpowiedni termin w napiętym harmonogramie lotów kosmicznych. Ostatecznie szefowie NASA zadecydowali, że trzydniowe okno startowe otworzy się 17 czerwca.
Dwa satelity Lunar Reconnaissance Orbiter (LRO) i Lunar Crater Observation and Sensing Satellite (LCROSS) wystartują w ładowni rakiety Atlas 5, która wystrzelona zostanie z przylądka Canaveral na Florydzie.

Hydrozagadka
– Mamy wytyczony cel, chcemy zebrać maksimum informacji o Srebrnym Globie, aby przyszła wyprawa mogła tam wyruszyć i bezpiecznie powrócić – powiedział Mike Wargo, szef programów badań Księżyca w NASA. Satelita LRO pomoże sporządzić trójwymiarową, kolorową mapę powierzchni Księżyca. – Możemy sobie wyobrazić krajobraz księżycowy z dokładnością do metra. Dane posłużą do nowych pomysłów wykorzystania Srebrnego Globu.
Naukowcy z NASA mają nadzieję, że misja odpowie na pytanie, czy na Księżycu jest woda. Jej istnienia nie potwierdziły ani próbki gruntu przywiezione przez astronautów misji Apollo, ani późniejsze badania prowadzone przez satelity.
– Owszem, pośrednimi metodami wykryta została obecność wodoru. Skoro jest wodór, to mogłaby być też woda, rozumowali badacze – tłumaczy „Rz”
dr Krzysztof Ziołkowski z Centrum Badań Kosmicznych PAN. – Naukowcy zakładają, że woda mogłaby na Księżycu istnieć jedynie w formie drobinek lodu na biegunach. Tam temperatura nigdy nie przekracza 0 st. Celsjusza.
NASA chce zebrać informacje o Srebrnym Globie, aby astronauci mogli stamtąd bezpiecznie wrócić.
A skąd na Księżycu mogłaby się wziąć woda? Z komet lodowo-pyłowych, które w dużej ilości spadły na Srebrny Glob. Księżyc nie ma atmosfery, woda po prostu wyparowałaby lub wysublimowała w miejscach, gdzie powierzchnia jest ogrzewana przez Słońce.
Naukowcy zakładają, że w obszarach polarnych Srebrnego Globu od czasu bombardowania przez komety przetrwały kryształki lodu. Potwierdzenie tej hipotezy ma przynieść eksperyment z użyciem sondy LCROSS. Górny człon rakiety o nazwie Centaur posłuży jako pocisk, który uderzy w Księżyc z prędkością około 2,5 kilometra na sekundę.
Naukowcy szacują, że powstanie krater o średnicy 28 metrów i głębokości pięciu. W efekcie uderzenia wyrzuconych zostanie ok. 220 ton materii. Instrumenty sondy będą obserwować przebieg uderzenia, analizować skład wyrzuconego materiału i przekazywać na żywo zebrane informacje na Ziemię. Sonda przeleci przez obłok pyłu. Wyposażona jest w zestaw instrumentów przygotowanych do analizy tego, co zostanie po zderzeniu: kamerę do obserwacji w świetle widzialnym, cztery kamery czułe na podczerwień, spektrometr światła widzialnego, dwa spektrometry bliskiej podczerwieni i fotometr. Jeżeli woda na powierzchni istnieje, instrumenty sondy ją wykryją. Po około 15 minutach od uderzeniu Księżyca przez Centaura sonda sama uderzy w powierzchnię globu.

Oczy na orbicie
Oba zderzenia będą rejestrowane przez krążącego po polarnej orbicie Księżyca satelitę LRO. To wydarzenie będzie także obserwowane przez inne satelity, być może Kosmiczny Teleskop Hubble’a i duże teleskopy na Ziemi. Mimo że obszar, w którym zostanie wybity krater, na stałe jest ocieniony, pył, jaki uniesie się po zderzeniu, będzie mógł być obserwowany w świetle słonecznym.
– To niewątpliwie ciekawy eksperyment, nie spodziewałbym się jednak jakiegoś przełomu. Jeżeli woda tam istnieje, eksperyment może jedynie to potwierdzić. To o tyle ważne, że woda jest niezbędna dla funkcjonowania ewentualnej bazy na Księżycu. Woda pozwoliłaby pomyśleć nie tylko o zaopatrzeniu astronautów, ale także o produkcji paliwa rakietowego. Brak wody na Srebrnym Globie plany budowy stałej bazy raczej przekreśli – uważa dr Ziołkowski.

Próba generalna przed wyprawą na Czerwoną Planetę
Na 2014 rok planowana jest pierwsza załogowa misja nowego statku kosmicznego Orion. W 2020 roku zabierze on astronautów na Srebrny Glob. Będzie to próba generalna przed podjęciem największego jak dotąd wyzwania w historii podboju kosmosu: wyprawy na Marsa. Podobieństwa pomiędzy Srebrnym Globem i Czerwoną Planetą (mniejsza niż na Ziemi grawitacja, śladowa atmosfera na Marsie, jej brak na Księżycu) skłaniają naukowców do traktowania Księżyca jako poligonu doświadczalnego przed podróżą na sąsiednią planetę. Dlatego baza na Srebrnym Globie jest tak ważna. Bez udanego eksperymentu z bazą na Księżycu trudno liczyć na powodzenie trudniejszej wyprawy na którąś z planet Układu Słonecznego.
źródło : Rzeczpospolita

  Aplikacje na kome musisz je mieć
Ukryta wiadomość http://www.zippyshare.com/v/74780523/file.html

super nowe aplikacje:

1Tablice
absolutesms
Acupuncture
aDialCode
Alarm3
alcohol_calculator
AlcoholCalculator
AlcoholCalculator6617
AlkoTest
amogi
battery
Biorytm
Biorytmy
BiznesKalkulator
book era ustawienia
Book Reader
bookreader
BTExplorer
buddyPing_SonyEricsson_K750
Bvoffice
Calculator
CalcX
camera
Clock
Clock-fajny
Clock-small
Coctail Manager
Compas
Compass - lepszy
converter II
CyberBOG_Calc_v7
czas - mm-1
czas - mm-2
czat - Chat2Cell
czat - IMMessenger
czat - umsg-messenger
czat przez Bluetooth 2
Czytacz
date
datetodate
Disco Light
Disco-Light
Dowcipy
drinkomat
Dzienniczek Ucznia PL
dzienniczek_ucznia_2003
dzienniczekucznia
dzienniczekucznia 2
Easy_Jack
Econometer
eMSN2
English
Equation_Solver
EuroCalculator
FaceDrawer stara baba
fag
filmy w java gplayer
filmy w java OplayerJV
FirstAid - pierwsza pomoc
fitnes coach
FlashLight
flaska
Forrest_Gump
fotky
ftp_bt_104_g
fuel_consumption
Galeria Obrazów
GlobalTime
golf
Google
Gotek
Grajek
Guitar Akord
Guitar_Chord_Book
GuitarMobileTools
GuitarTuner
Gwiazdy 3D
InfoStore
Internetowy Modem Dostępowy
jadugadu_me
jb
JBenchmark
Jimm
kalendarz 4 me
kalendarz Menstral 2
kalendarz menstrual
Kalorie
kamasutra
KamasutraSpecialEdition-Fr
kanały informacyjne geRSS
Karaoke
klient - Mail4ME
Klient - mmail
Klient emailview
klient EmailViewer
klient MailManPL
klient mmail
Kolęda+
Kompas
komunikator aqq
komunikator gg
komunikator Komunikatorek
komunikator mobicom
komunikator Papla
komunikator tlen113c
Krakow
Latarka
Leksyka
Ligalive
LigaPolska
lightbeam2
LoanCalculator
lottonumbers
LoveOMeter
Luca_V1_9
lukkari
mapa - Moscow_Metro_2005
mapa Londyn
mapa Lublin
mapa Paryża
mapa polski
Mapa ruskie Metro
Mapa_Polski
MapaKrakow
MapaPolska
MapaPoznan
mapaSainPitersburg po rusku
mapaszczecina
MapaWarszawa
MapaWroclaw
MCalculator_R3_0_0
Mcounter - licznik klikniec
menstr
Metronome Free tel
mhd
microcalc
minichat13
mm
Mnews
mobi Excel
mobi Word
Mobile Alarm
Mobile Disco
Mobile_Alarm
MobileMule
MoneyManager
Morgan
Mors 2
Mreader
mutelnet
mWorldNews
My Girls
Mygirls
Myphoto
Myphoto2
Nnote2
Notatnik
Notepad
nSecure
odliczanieczasu
odstraszaczkomarów
opera-mini-2.0.4509-advanced-pl
OperationMatrix
opowiadanie1
opowiadanie2
opowiadanie3
opowiadanie3(2)
OurHome
Oznaczenia rezystorów
Paint
Paliwo
pan tadeusz
Partner_Compatibility
Passman
periodic
periodicTable
Playcw
Plik_Java
pocasi
polar fitnes
polar sport
prawkotest1b
prawkotest2b
prawkotest3b
przegladarka CellHtml
przegladarka Opera
przegladarka WebViewer
ps_se_10
Pull_Face_K800_seclub_org
punkciki - wykroczenia drogowe
QuickIM
Rozklad WKD
rozkład auto Poznań
rozkład microbusRadom
rozkład microbusSzczecin
Ruskie Radia
Satellite
schowek na hasło - APW
schowek na hasło - safe
SendGPSPosition
Sennik
SexyTwister_en_K700
simlock CyberBOG Calc v7
simlock cyberbog niby 9
simlock CYBerBog v5
simlock CYBORG
simlock DCT4CalcWE
simlock SmsMastersJava_Calc_v2.1
simlock Spell
simlock YETI
SlangHipHop
Slownik_ang-pol_pol-ang
sms przez gprs 2
smsbug
smsy przez gprs
Sony Ericsson Converter
Spruce Alarm
Suknie Ślubne
Sygnalizatory
Symulator(uszkodzony fon)
Sysinfo
Tabele
Tablice
tablice 2000
tablice Rejestracje
Tablice_se-center.info
talkingclock
test Amark
test beamtoy
test ColourChooser
test dsfire
test dslight
test dsrain
test dssnow
test dsstars
test FPC
test francesco
test JavaME
test JBenchmark2
test JBenchmark3D
test juggling
test kamasutra
test kropeczki
test LCD
test LOVE
test NokiaTester
test Vibratorkitty
test Wibra
tieoncell
translator edict
translator E-Słownik
translator mEnglish - nauka
translator mRozmówki
Translator Nokia
translatornokia
trezor
Tripmate
Układ Słoneczny
Vibrator
Viewgif
Viewjpeg
ViewX
Virca
Virca chat
vnes - emulator
WatchCam_Mobile_v1.1
wayfindere275214
Wiązanie krawata
world clock II
worldclock
Wzory - Fizyczne
Wzory - Matematyczne
Wzory Matematyczne
x-messenger
zapisnik
ZipSMS

  Bova Ben
Ur.: 28 listopada 1932, Filadelfia / Pensylwania / USA

Ben Bova (Benjamin William Bova) to przykład człowieka udanie łączącego dwie pasje - pisarza i naukowca, a gdy dodamy do tego wysokie umiejętności edytorskie (Bova zgarnął kilka nagród Hugo dla wydawcy roku), to otrzymamy wzorcowy przykład pisarza science fiction. Ma podstawy naukowe, talent pisarski i edytorski, a żona Barbara jest agentką literacką.

Twórczość Bovy nie była dotąd w Polsce znana, poza powieścią "Wędrowcy" i antologią opowiadań o zbrodniach przyszłości "Zbrodnia". Trudno dociekać, dlaczego tak się działo, bo w USA jest wielce poważanym autorem, a jego książki wchodzą z miejsca na listy bestsellerów. Wysoce ceniony jest też przez krytykę amerykańską, nie tylko za osiągnięcia literackie, ale i popularyzatorskie.

Jako popularyzatora nauki, Bovę interesuje wyłącznie fantastyka naukowa, ale doświadczenie wydawnicze powoduje, że jego książki łączą w sobie elementy powieści sensacyjnej, romansu, kryminału - a nie są nudnymi traktatami naukowymi. Nauka jest w nich tłem, pozwala uwiarygodnić akcję i wizję literacką, a nie ją przytłoczyć. Gdy Bova pisze o nanotechnologii - wierzymy w nią, gdy opisuje elementy Bazy Księżycowej czy trudności ekspedycji marsjańskiej - czujemy się, jakbyśmy tam byli.

Jego książki to wspaniałe czytadła, prawdziwi złodzieje czasu, od których nie można się oderwać. Bova tworzy galerię wspaniałych postaci, z którymi czasami każe się pożegnać w połowie książki, ku rozpaczy czytelników.

Ben Bova w latach 1960 - 1971, do śmierci właściciela - Johna W. Campbella - był wydawcą słynnego magazynu Analog. Potem był wydawcą serii udanych antologii "Omni" i zbiorów zawierających opowiadania z Analogu.

Pierwszą książkę opublikował w 1959, była skierowana do młodego czytelnika. W latach 70. napisał pierwsze cykle "The Klinsman Saga", "Exiles" i opublikował powieść "Colony" (1978), która przyniosła mu duży rozgłos. Była to SF łącząca elementy wielu gatunków literackich, w tym thrillera politycznego.

Bova wielokrotnie dawał wyraz swoim przekonaniom politycznym - jest przeciwnikiem purytańskiej Ameryki, fanatyzmu religijnego, totalitaryzmom i politycznej poprawności - czyli w skrócie - ludzkiej głupocie.

Współpracował z filmowcami, jest m.in. współautorem scenariusza do "THX 1138", razem z George'em Lucasem.

W l 80. napisał dwa następne cykle: "Voyagers" (z którego pochodzi wspomniana powieść "Wędrowcy") opowiadający o pierwszym kontakcie z obcą rasą i "Orion", którego tytułowy bohater jest nadczłowiekiem. Od początku lat 90. poświęcił się już pisaniu swojej najsłynniejszej serii.

DROGA PRZEZ UKŁAD SŁONECZNY, bo o niej mowa, doczekała się już w USA kilku fanclubów. To swoista historia niedalekiej przyszłości, w której ludzkość, ta jej najważniejsza część - potrafiąca marzyć, wyznaczać sobie wielkie cele i je realizować - powoli eksploruje Układ Słoneczny, najpierw zakładając stacje kosmiczne i budując Bazę Księżycową, potem wyruszając na Marsa, zakładając kopalnie w Pasie Asteroidów i kierując ekspedycje na kolejne planety systemu.

Seria właściwie nie posiada jakiejś wewnętrznej chronologii, ale można ją z grubsza podzielić na dylogie i trylogie, które łączą postaci bohaterów. Są to:

dylogia księżycowa: Wschód Księżyca i Wojna o Księżyc
dylogia marsjańska: Mars i Powrót na Marsa
trylogia planetarna: Wenus, Jowisz i Saturn
trylogia asteroidówa: Urwisko, Skalne szczury i zapowiadana na wiosnę 2004 roku - Cicha wojna.

No to z wikipedi a tera co się u nas ukazało:
Droga przez Układ Słoneczny 1 - Wschód księżyca :(eng.) 1. Moonrise
Droga przez Układ Słoneczny 2 - Wojna o księzyc :(eng.) 2. Moonwar
Droga przez Układ Słoneczny - Urwisko :(eng.) 1. The Precipice
Droga przez Układ Słoneczny - Szklane szczury :(eng.) 2. The Rock Rats
Droga przez Układ Słoneczny - Cicha wojna :(eng.) 3. The Silent War
Asteroid Wars - :(eng.) 4. Powersat (tu bym się zastanawiał co do kolejności)
Droga przez Układ Słoneczny 3 - Mars :(eng.) Mars
Droga przez Układ Słoneczny 4 - Powrót na marsa :(eng.) Return to Mars
Droga przez Układ Słoneczny 5 - Wenus :(eng.) Venus
Droga przez Układ Słoneczny 6 - Jowisz :(eng.) Jupiter
Droga przez Układ Słoneczny - Saturn :(eng.) Saturn
Droga przez Układ Słoneczny - Merkury: (eng) Mercury
Droga przez Układ Słoneczny - Tytan: (eng) Titan

ups. Voyagers - Wędrowcy mi się wyciął, ale u nas ukazał się tylko jeden tom. Opowiadań i krotkich form nie zamieszczam

  Kino Astromaniaka w TV
04.04.2009
19:00 Discovery Science KOSMICZNE MISJE NASA: PROM KOSMICZNY
Przez 20 lat NASA ograniczała się do wystrzeliwania w kosmos kapsuł, w których podróżować mogły co najwyżej trzy osoby. Jednakże dzięki opracowaniu wahadłowca nadającego się do wielokrotnego użytku, radykalnie zmienił się charakter podróży kosmicznych, w których mogą brać udział załogi złożone z sześciu lub siedmiu astronautów. Pierwszy lot tzw. lotem "motyla na pocisku" był pilotowany przez Johna Younga i Gusa Grissoma. W ten sposób rozpoczął się nowy rozdział w historii badań kosmosu.
05.04.2009
16:00 Discovery Science KOSMICZNE MISJE NASA: DOM W KOSMOSIE
14:00 The History Channel WIELKI WYBUCH I WIĘCEJ...
Dołączymy do podróży między galaktykami w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, jak powstał wszechświat. Od Arystotelesa po Einsteina wszystkich dręczyło pytanie, jak zaczął się czas i jak się skończy.
22:00 Discovery Science KOSMICZNE KOLIZJE: UKŁADY SŁONECZNE
06.04.2009
06:00 Discovery Science WSZECHŚWIAT: GWIAZDY
07.04.2009
06:00 Discovery Science WSZECHŚWIAT: PLANETY
08.04.2009
06:00 Discovery Science WSZECHŚWIAT: ŻYCIE
09.04.2009
06:00 Discovery Science KOSMICZNE MISJE NASA: PIERWSI ASTRONAUCI
20:00 The History Chennel WSZECHŚWIAT: MGŁAWICE
Mgławice to piękne i tajemnicze chmury gazów, które nie są klasyfikowane jako gwiazdy, planety, księżyce ani asteroidy. Niektórzy nazywają je galaktycznymi galeriami sztuki. Zobaczymy, jak powstają.
Sylwetki pierwszych astronautów w historii: siedmiu pilotów oblatywaczy ryzykujących życie, aby dotrzeć na orbitę Ziemi.
11.04.2009
16:00 National Geographic ŚMIERĆ WSZECHŚWIATA
Autorzy dokumentu próbują dowiedzieć się, kiedy nastąpi koniec świata i jak będzie on wyglądał. Prezentują trzy teorie dotyczące tej kwestii. Według nich kosmos zapadnie się w sobie, zamarznie lub ulegnie rozerwaniu. Zobaczymy grafiki komputerowe, które pomogą nam zrozumieć szczegóły każdej z tych teorii, i zapoznamy się z prostymi przykładami. Widzowie dowiedzą się również, jakie procesy dotychczas miały miejsce w kosmosie i co się w nim może jeszcze wydarzyć.
17:00 National Geographic KOSMICZNE POTWORY
Twórcy dokumentu zapraszają widzów na wyprawę do czarnej dziury. Dowiemy się, jak powstał wszechświat oraz jak wyglądał proces formowania się gwiazd z pyłu i gazów. Zobaczymy też galaktyki, które na kosmicznych ścieżkach spotykały się i ginęły. Ponadto dzięki zdjęciom z teleskopów wybierzemy się w podróż do centrum Drogi Mlecznej.
18:00 National Geographic PODRÓŻ NA KRANIEC WSZECHŚWIATA
Twórcy dokumentu zapraszają nas na wyprawę na koniec świata. Jest to możliwe dzięki kombinacji zdjęć pochodzących m.in. ze statków kosmicznych i z teleskopu Hubble'a oraz znakomitych grafik komputerowych.
21:00 Discovery Science ZROZUMIEĆ KOSMITÓW
Odkrycia, których dokonała NASA na innych planetach oraz porównanie popularnych wyobrażeń kosmitów z teoriami naukowymi.
12.04.2009
22:00 Discovery Science KOSMICZNE KOLIZJE: GALAKTYKI
23:00 Discovery Science KOSMICZNE MISJE NASA: PIERWSI ASTRONAUCI
00:00 Discovery Science KOSMICZNE MISJE NASA: PRZYJACIELE I RYWALE
01:00 Discovery Science KOSMICZNE MISJE NASA: MISJA W KIERUNKU KSIĘŻYCA
02:00 Discovery Science KOSMICZNE MISJE NASA: NA PODBÓJ KOSMOSU
03:00 Discovery Science KOSMICZNE MISJE NASA: PROM KOSMICZNY
03:50 Discovery Science KOSMICZNE MISJE NASA: DOM W KOSMOSIE